Reklama

5 najciekawszych nowych albumów w serwisach streamingowych #5

Kobiety górą! W tym tygodniu to właśnie dziewczyny odpowiadają za większość premierowych albumów, których warto posłuchać w ten weekend

5 najciekawszych nowych albumów w serwisach streamingowych #5 twitter.com/feverray
Reklama

Nai Palm, "Needle Paw" 

Amerykanie szykują się już powoli na Święto Dziękczynienia, a cotygodniowy wysyp nowych albumów w okresie powakacyjnym na chwilę wyhamowuje. Za chwilę sezon przedświąteczny, więc to zapewne tylko chwila oddechu, my zaś dzięki temu możemy wrócić do wydanego kilka dni temu solowego albumu wokalistki, znanej głównie z nagrań ze znakomitym Hiatus Kaiyote. I o ile macierzysta formacja Nai Palm lubuje się w wyrafinowanych, neo-soulowych strukturach flirtujących z rockiem spod znaku Steely Dan, o tyle solowe dzieło artystki jest znacznie bardziej minimalistyczne. Co nie znaczy, że mniej udane – „Needle Paw” idealnie trafia w swój czas, a intymne piosenki Palm tylko przekonują o jej artystycznej bezkompromisowości. Polecamy!  

 

John Maus "Screen Memories" 

O Mausie pisaliśmy już w tym tygodniu – teraz możemy dodać tylko tyle, że nasze wysokie oczekiwania co do pełnego albumu kompozytora zostały spełnione. Syntezatorowa przebieżka przez lata 80., tyleż ironiczna, co treściwa – jesteśmy na tak!


Majid Jordan, "The Space Between" 

Drugi album Kanadyjczyków, specjalizujących się w eleganckim, przebojowym r’n’b najłatwiej opisać dzięki odniesieniu do kolegów z labelu i gości, którzy pojawiają się na płycie. Wydający w OVO Sound duet oczywiście pozostaje w orbicie wpływów Drake’a, dodatkowo w dwóch piosenkach wspierają ich znany już czytelnikom „Esquire’a” PartyNextDoor oraz inny zespół z podobnej szufladki gatunkowej – dvsn. W efekcie otrzymujemy album bardzo przyjemny i godny polecenia, choć raczej nie zmuszający do wyjątkowej zażyłości i częstych powrotów.



Julien Baker, "Turn Out the Lights"  

Drugi album pochodzącej z Memphis songwriterki sprawi, że będziecie pytać: jak to możliwe, że zaledwie 22-letnia wokalistka może nagrać tak wyraziste, a zarazem dojrzałe piosenki? Poruszający neo-folk ze zwiewnym gitarowym fingerpickingiem i kruchym głosem Baker w rolach głównych pozbawiony jest mielizn, patosu oraz nudy – a na te schorzenia najczęściej płyty z tej półki gatunkowej.  Nie tym razem - oto (już) ukształtowana artystka, o której będziemy słyszeć jeszcze nie raz.


Fever Ray, "Plunge" 

Może z 10 lat temu moglibyśmy napisać – Karin Dreijer Andersson to połowa The Knife, tego duetu, którego utwór scoverował Jose Gonzales w jednej słynnej reklamie…  Ale już wtedy Andersson była wyrazistą postacią sceny alternatywnej, a dziś to właściwie instytucja na własnych prawach. Po ogłoszeniu rozwiązania zespołu w 2014 roku na wszystkie solowe projekty jego członków czekamy jeszcze bardziej. Wydany z zaskoczenia album „Plunge” to następca debiutanckiego „Fever Ray” z 2009 roku, i choć nie zdążyliśmy się jeszcze osłuchać z tą niespodzianką, pobieżne przesłuchania wskazują na to, że jest dobrze.

 

 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama