4 rzeczy, które zapamiętamy z Super Bowl
Justin Timberlake/ Starstock

Aktualności

4 rzeczy, które zapamiętamy z Super Bowl

Popkulturowe ciekawostki ze sportowego święta.
05.02.2018

Zacznijmy od tego, że we wczorajszym finale rozgrywek amerykańskiej ligi futbolowej Philadelphia Eagles pokonali New England Patriots 41:33. Wszystkim fanom zwycięskiej drużyny gratulujemy, choć nie ukrywamy, że dla nas ciekawsza była przebieżka po amerykańskiej popkulturze, jaką zawsze funduje Super Bowl. Co zapamiętamy z wczorajszego wieczoru? 

Air Jordan 3 JTH

Nowy album Justina Timberlake’a został przyjęty chłodno – nie tylko przez redakcję Esquire.pl. Występ na Super Bowl mógł trochę pomóc rozruszać maszynę marketingową, ale nic nie dał nawet hologram Prince’a – były wokalista *NSYNC po prostu nie jest w szczytowej formie. Wciąż jednak potrafi inspirować -  nowy, niezapowiedziany model butów Nike Air Jordan 3, który Timberlake włożył na swój występ, wyprzedał się jeszcze tego samego wieczora i na rynku wtórnym osiąga ceny przekraczające 1500 dolarów. Po nagraniu płyty lepszej niż ostatni album Eminema to kolejny mały sukces na koncie artysty, wątpliwe jednak, by szczególnie go to satysfakcjonowało. 

Rapowy pojedynek Freemana i Dinklage’a

Morgan Freeman i znany z “Gry o Tron” Peter Dinklage to duet egzotyczny – i całkiem zabawny, jak udowadnia wspólna reklama Mountain Dew i Doritos, w której wspomagają ich odpowiednio Missy Elliott i Busta Rhymes. Proste, nienachlane, zapamiętywane.

Steven Tyler i powrót do przeszłości

Nie jesteśmy pewni, jaka idea przyświecała autorom reklamy Kia, ale hasło „Feel something again” („poczuj coś ponownie”) i 45-letnia kompozycja „Dream on” w zestawieniu z młodniejącym w mgnieniu oka wokalistą Aerosmith zrobiły na nas raczej przygnębiające wrażenie. Co znaczy, że jakieś zrobiły, a nie o wszystkich wydarzeniach Super Bowl można powiedzieć to samo.

„Paradoks Cloverfield” już w Netfliksie

Filmy, które trafiają do oferty serwisy streamingowych bez zapowiedzi, niczym ostatni album Beyonce? To musiało się w końcu zdarzyć, ale chyba nikt nie spodziewał się, że tytułem, który być może zapoczątkuje nowy trend, będzie trzecia część cyklu Cloverfield, wyprodukowana (jak zawsze) przez J.J Abramsa. Jak „Paradoks Cloverfield” wypada w zestawieniu z poprzednikami, przekonać się można już teraz – zaraz po emisji trailera w czasie Super Bowl film trafił do Netliksa.

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo