Tajemniczy składnik whisky: E150
fot. Esquire.com

Tajemniczy składnik whisky: E150

Czyli o kolorze whisky, whiskey i burbonów słów kilka.
11.05.2016

 

Kolor whisky

 

Przyjęło się w naszej kulturze, że wino musi być korkowane, a whisky złota. Krąży nawet teoria, że im whisky lepsza, tym jej kolor ciemniejszy. To samo dotyczy koniaków - bogatym Azjatom (30 proc. rynku) jasny koniak nie przeszedłby przez gardło. Swoje zastosowanie ma tu zasada „klient - nasz pan”. Dlatego tak, jak producenci samochodów podrajcowują odgłos silnika, tak producenci whisky zatrudniają sztab „kolorystów”, by ich trunek piękniej prezentował się w kieliszku.

 

Warto jednak wiedzieć, że destylat przed leżakowaniem w beczkach jest zawsze przezroczysty, to od rodzaju beczki zależy późniejsze zabarwienie trunku – te odpoczywające po sherry będą ciemniejsze, to po burbonie jaśniejsze. W teorii, bo w praktyce większość producentów przed butelkowaniem dodaje do swoich trunków barwnika E150. Pod tym złowrogim kodem kryje się po prostu zwyczajny karmel, który nie ma żadnego wpływu na doznania smakowe (a to one są najważniejsze!). Ba! Choć to konserwant, to aby doszło do skutków ubocznych – typu nadpobudliwość czy dyskomfort w żołądku – musielibyśmy go spożyć kilka ładnych kilogramów. A tego nie dokonałby nawet największy chlejus na osiedlu.

 

Barwnik do whisky

 

Dodanie barwnika to proceder mało nobliwy, ale legalny. Wprawdzie Unia Europejska uprzejmie prosi, by deklarować jego obecność na opakowaniu, ale Szkoci się tym nie przejmują. Ich zdaniem to „wydziwianie Brukseli”.

 

Inaczej ma się sprawa z burbonem - kongres USA strzeże, by karmelu nie dodawać. Tym bardziej dziwi fakt, że niektórzy tamtejsi producenci dopisują na opakowaniu „no caramel added”.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie