Co musisz wiedzieć o whisky? Poziom średniozaawansowany
Fot. Istock

Co musisz wiedzieć o whisky? Poziom średniozaawansowany

„Woda życia” z roku na rok zdobywa w Polsce coraz większą popularność, dzięki czemu niebawem dołączymy do pierwszej dziesiątki jej największych importerów.
15.12.2015

W 2014 r. do Polski trafiało każdego dnia średnio 96 000 butelek różnych rodzajów tego trunku - wynika z danych International Wine & Spirit Research. Oczywiście każda destylarnia stosuje sobie właściwe techniki i receptury, jednak udało nam się wyselekcjonować dziesięć uniwersalnych faktów dotyczących tego gatunku alkoholu, o których przeciętny konsument może nie wiedzieć. Skąd ta pewność? Stąd, że poniższe ciekawostki zdradzali nam przedstawiciele takich marek, jak: Jameson, Pike Creek, Corsair czy Jack Daniels.

 

1. Whisky jest „nieśmiertelne”

Technicznie rzecz ujmując, whisky – podobnie jak inne mocne alkohole – nie psuje się. Nienapoczęta może stać w nieskończoność, otwarta także postoi w barku dość długo – warunek jest tylko jeden: nie należy wystawiać jej na działanie promieni słonecznych (chyba że lubimy dodatkowe nuty zapachowe, przypominające nieco stęchliznę).

2. Wiele zależy od pogody

Wpływ sił natury można zniwelować za sprawą odpowiedniej modernizacji hal produkcyjnych, ale to zabija tradycję. Wiecie co dzieje się z beczkami kanadyjskiej whiskey, dojrzewającej w starym magazynie? W zależności od temperatury zewnętrznej, zmieniają one swoją objętość, odpowiednio napowietrzając zawartość – a tym samym – wpływając na jej ostateczny smak.

3. Woda z różnych źródeł, nadaje różny posmak

W tym przypadku zasada jest prosta: „można zrobić złą whisky z dobrej wody, ale zawsze trzeba zacząć od dobrej wody”. Chodzi tu przede wszystkim o wody naturalne, bogate w związki mineralne, ale zawierające jak najmniejsze ilości żelaza. Dzięki korzystaniu z własnych źródeł, każda destylarnia już na starcie zapewnia sobie pewną odmienność od konkurencji.

4. Miliony beczek whisky czeka na swój moment

Ze względu na konieczność przynajmniej kilkuletniego leżakowania, producenci whisky muszą dysponować ogromną powierzchnią magazynową, przykładowo: sam Jack Daniels posiada 2,3 miliona beczek. Z kolei w całym stanie Kentucky na rozlanie czeka niemal sześć milionów baryłek bourbona. Tak duże ilości łatwopalnych materiałów wymagają nadzwyczajnych środków ostrożności – dość powiedzieć, że firma Jack Daniels jest posiadaczem największej ilości piany ognioodpornej we wschodnich Stanach.

5. Whiskey można zrobić właściwie z każdego ziarna

Tę dość odważną tezę stawia Darek Bell – założyciel Corsair Distillery. Oczywiście tradycyjna whisky to słód jęczmienny, w przypadku whiskey dobór słodu zależy od jej pochodzenia, jednak najczęściej ogranicza się on do wspomnianego jęczmienia, pszenicy, żyta lub kukurydzy.
Bell przekonuje, że jedyne co powstrzymuje inne destylarnie od eksperymentów, to konieczność długiego oczekiwania na rezultat. Sam jednak nie próżnuje i w swojej rzemieślniczej gorzelni wykorzystuje między innymi owies, grykę, orkisz czy komosę ryżową. Efekty należy ocenić samemu.

6. Świeża whisky jest przejrzysta

Charakterystyczny kolor whisky to w stu procentach zasługa dębowej beczki (no dobra, nie w 100 proc., bo tajemnicą Poliszynela jest fakt, że większość producentów podkręca jej kolor karmelem). „Świeża” whiskey, przed jej zabeczkowaniem, jest przejrzysta. Także finalny smak zależy w dużej mierze od doboru beczki oraz sposobu i długości jej przechowywania.

 

7. Dojrzewanie znacznie osłabia whisky

Na skutek destylacji „woda życia” zyskuje około 80% objętości alkoholu. Następnie jest ona nieco rozcieńczana, by w momencie rozlewania do beczek poziom ten wynosił do 60% - to górny limit przy “szkockiej”, który ustalił ustawodawca. Finalny wynik, czyli około 40%, to efekt parowania oraz absorpcji pewnej ilości alkoholu przez beczkę.

8. Producenci mają rożne zdanie na temat leżakowania whiskey

Amerykanie wykorzystują nowe beczki: w Tennessee musi to być biały dąb, w Kentucky dąb palony. A destylarnie irlandzkie, szkockie czy kanadyjskie preferują beczki używane, ba, często są one odkupywane od konkurencji – od Hiszpanów, którzy trzymali w nich swoje porto, po Francuzach, którzy trzymali wino czy – to pewien paradoks – od Amerykanów, którzy trzymali w nich bourbon. Podobno ich drewno nadaje whiskey dodatkowej nuty słodyczy.

9. Można uzyskać doktorat na kierunku browarnictwa i destylacji

Jest wiele różnych szkół, kursów czy szkoleń, które przybliżają tematykę profesjonalnego podejścia do alkoholi. Jednak tym z “grupona” daleko do Heriot Watt University z Edynburga. Ta publiczna placówka jest jedną z niewielu na świecie, która oferuje zdobycie doktoratu właśnie na kierunku browarnictwa i destylacji (Szkocja, dlaczego nas to nie dziwi?). Co ciekawe, na świecie jest tylko dwóch doktorów wyspecjalizowanych w whisky – reszta poszła w stronę znacznie browarnictwa, choć ich także nie jest zbyt wielu.

10. Nie ma nic złeog w piciu whisky z lodem

Stara śpiewka. Kiedyś neofita musiał dolewać coli, bo szkocka saute nie przeszłaby mu przez gardło. Jednak konserwatysta patrzył na niego z pogardą i przebąkiwał coś pod nosem o maltretowaniu wielowiekowych tradycji. Odkąd jednak do głosu w firmach doszli finansiści, trend się zmienił. Swoim marketerom nakazano mówić “picie whisky jaką tylko chcecie”. Tradycja tradycją, ale kasa musi się zgadzać. Poza tym Włosi też się dziwią jak polewamy pizze ketchupem, a my, gdy Belg zaserwuje frytki z majonezem. Niech każdy pije jak chce. Więc jeśli następnym razem będziesz chciał zwrócić komuś uwagę, nie rób tego – radzi wspomniany już doktor Don Livermore.

 

Tekst: Damian Halik

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie