Reklama

A jednak. Ned Stark może żyć i to ma nawet sens

George Martin albo głośno się śmieje, albo smuci, że właśnie rozwiązano jedną z jego zagadek.

A jednak. Ned Stark może żyć i to ma nawet sens Fot. HBO
Reklama

Jeśli ktoś czytał dotychczasowe tomy „Pieśni lodu i ognia”, dobrze wie, że ich autor wprost uwielbia przywiązywać nas do jakiegoś bohatera, skupiać wokół niego fabułę, a potem zabijać w mniej lub bardziej okrutny sposób. Zazwyczaj wybiera drugi wariant, nie szczędząc nam krwawych detali. Podobnie było z Nedem Starkiem w pierwszym tomie cyklu. Ale czy królewski namiestnik faktycznie został ścięty? Ktoś na pewno, jednak wcale nie musiał być to władca północy Westeros. Ta fanowska teoria jest dość szalona, ale wbrew pozorom ma sens. W końcu Jona Snowa wskrzeszono, Beric Dondarrion zginął kilka razy, a w książce Catelyn Stark nie do końca umarła, mimo że podcięto jej gardło.

 

Zobacz także: 8 faktów, które inspirowały Martina przy pisaniu „Gry o tron”

 

Według jednego z fanów „Gry o tron” Jaqen H'ghar (Człowiek Bez Twarzy) i Ned Stark przebywali w lochach Czerwonej Twierdzy w tym samym czasie. Co więcej, Arya po raz pierwszy spotyka Jaqena, gdy ten jest transportowany wraz z innymi więźniami. Trochę to dziwne, że człowiek potrafiący przybierać rysy twarzy każdej innej osoby dał się złapać. Chyba że miał w tym określony cel.

  

 

A co jeśli Varys opłacił Jaqena, by ten podstawił kogoś w miejsce Neda Starka? Wariantów tego rozwiązania jest oczywiście kilka. Na przykład Jaqen sam zajął miejsce Królewskiego Namiestnika, korzystając z swoich umiejętności, a następnie doprowadził do ścięcia jakiegoś więźnia.

 

Inna możliwość dotyczy nauczyciela Aryi, Syrio Forela. Nie do końca wiadomo, czy mistrz szermierki zginął, dając małej Starkównie czas na ucieczkę. Po prostu kazał jej brać nogi za pas, przyjmując na siebie atak strażników. Jeśli wówczas nie oddał za nią życia, mógł skończyć w lochach razem z Jaqenem i Nedem Starkiem. A kontakt wystarczyłby Człowiekowi Bez Twarzy, by Forel otrzymał twarz Neda i zginął za niego. Choć tu sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, bo niewykluczone, że to Syrio jest Człowiekiem Bez Twarzy. W końcu pochodził Braavos, z którym kojarzony jest również Jaqen.

  

 

Co więcej, Jaqen i Syrio wypowiedzieli do Aryi podobne zdanie. Pierwszy mówił „Istnieje tylko jeden bóg i Dziewczyna zna jego imię”, zaś drugi "Istnieje tylko jeden bóg, a jego imię do Śmierć”.

 

To miałoby sens tym bardziej, że w książce nie brakuje i poszlak i wskazówek, według których po egzekucji ciało Neda Starka wyglądało nieco inaczej. Różnicę dostrzegła nawet Sansa Stark, mówiąc o nieco zmienionej twarzy, a jej matka Catelyn oceniła, że kości męża wydają się mniejsze.

 

Gdzie w takim razie podział się Ned? Być może opuścił Westeros i potajemnie współpracuje z Varysem, spłacając dług zaciągnięty u Człowieka Bez Twarzy. Być może. Ale nawet jeśli ta teoria nie potwierdzi się, trzeba przyznać, że brzmi dość ciekawie. 

  

Artykuł ukazał się na stronie amerykańskiego wydania Esquire.

Bar w świecie "Gry o tron", Waszyngton

Bar w świecie "Gry o tron", Waszyngton - zdjęcie 1

1/7

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama