„Kevin sam w domu” i inne sposoby Disneya na konkurencję z Netfliksem
Kadr z filmu/ YouTube

„Kevin sam w domu” i inne sposoby Disneya na konkurencję z Netfliksem

Rebooty popularnych filmów dla młodych widzów to tylko jeden z powodów do obaw dla największych serwisów VoD.
07.08.2019

Disney +, serwis streamingowy, który ma zagrozić potentatom na rynku VoD, wystartuje już w listopadzie. Po przejęciu pod koniec 2017 roku wytwórni 21st Century Fox i zapowiedzi udostępnienia całego katalogu archiwalnych filmów Disneya oczekiwania wobec projektu są olbrzymie, a obawy konkurencji – coraz większe.  W tym tygodniu przedstawiciele stacji potwierdzili, że cena pakietu trzech serwisów- Disney +, sportowego ESPN+ i przejętego po transakcji z Foxem Hulu będzie kosztowała w USA 12,99 dolara – czyli tyle samo, ile najpopularniejszy pakiet w Netfliksie. Po wejściu Disney + na rynek „wojny streamingowe” rozkręcą się więc na całego.

Nominacje do Emmy to najlepszy przewodnik do nadrabiania serialowych zaległości

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Disney (@disney)

Kłopoty Netfliksa

Netflix ma powody do obaw, a ostatnie miesiące z pewnością nie poprawiły humoru szefom firmy. W lipcu ogłoszono, że w tym kwartale serwis po raz pierwszy zaczął tracić subskrybentów na kluczowym, amerykańskim rynku, a globalny przyrost klientów w drugim kwartale 2019 roku wyniósł 2,7 miliona – to mniej niż połowa nowych użytkowników pozyskanych w analogicznym okresie ubiegłego roku. Na te wyniki natychmiastowo zareagowała giełda, a wartość serwisu w ciągu tygodnia spadła o 26 miliardów dolarów. Na czarnym lipcu problemy Netfliksa się nie kończą – już w przyszłym roku z jego oferty znikną m.in. bardzo popularne seriale należące do stacji zewnętrznych, takie jak „Przyjaciele” czy „Biuro”. A produkcje oryginalne, mimo dużych inwestycji, nadal mają problemy z przyciąganiem widzów, zysków i reklamodawców, o czym może świadczyć choćby to, że w tym roku serial skasował już 21 produkcji, do których w tym tygodniu dołączył serial „The OA”.

Kevin dla nowego pokolenia

Tymczasem Disney+ nie poprzestaje na przepastnych archiwach (z „Piękną i bestią”, „Królem lwem” i „Małą syrenką” na czele), efektownych przejęciach (Hulu to serwis, który ma swojej ofercie mnóstwo świetnych seriali, w tym m.in. „Opowieśc podręcznej”) i murowanych hitach (takich jak filmy Marvela czy Pixara, na które będzie miał teraz wyłączność), ale konsekwentnie rozwija też ofertę nowych produkcji oryginalnych, a także „odświeżonych”, bo za takie należy uznać cykl przeznaczonych dla nowego pokolenia rebootów popularnych komedii familijnych, takich jak „Kevin sam w domu” czy „Noc w muzeum”. Nie wiadomo, czy w obsadzie "Kevina" znów zobaczymy Macaulaya Culkina, i raczej nie spodziewalibyśmy się, że nowa wersja zastąpi oryginał w bożonarodzeniowej ramówce stacji telewizyjnych, ale nie będzie to miało większego znaczenia, jeśli Disney wygra streamingową batalię o pozostałe 364 dni w roku.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie