Reklama

Dom w 10 godzin. Jeśli trzeba, pojedzie za tobą

Ten „budynek” nie musi stać w miejscu.

Dom w 10 godzin. Jeśli trzeba, pojedzie za tobą Fot. Livin Spaces, Instagram
Reklama

Praktyczne rozwiązania zawsze będą w cenie. Tym bardziej gdy dotyczą ruchowych domów. Bo jak inaczej mówić o sytuacji, gdy przemieszczanie się wcale nie musi oznaczać faktycznego opuszczenia czterech ścian, w których mieszkamy? Owszem, nie zapomnieliśmy o kamperach, ale wciąż myślimy o domu, który wcale nie ma kółek, więc z pozoru jest wolniejszy od wszystkiego, co się rusza. Z pozoru. A że pozory mylą...

 

Zobacz także: Zdjęcia to za mało. Tak teraz sprzedaje się luksusowe domy

 

Sypialnia z łóżkiem o komfortowych rozmiarach na antresoli, w pełni wyposażona kuchnia, toaleta z prysznicem, dużo przestrzeni, wielkie okno, które w razie potrzeby zawsze możemy przysłonić i panele słoneczne zapewniające energię - to wszystko w domku o wymiarach 4,6 na 9,6 m, czyli na ok. 44 metrach kwadratowych. Domku przypominającym kontener, ale mówienie o nim w ten sposób to błąd. I to poważny.

 

 

Za ciekawym rozwiązaniem o nazwie Koda stoi estońska firma Kodasema. By rozstawić takie lokum, fachowcom wystarczy 10 godzin. W krótszym czasie są w stanie je złożyć i ponownie rozstawić w miejscu wskazanym przez właściciela. Pomysł kierują przede wszystkim do młodszych osób, które chętnie się przemieszczają i żyją raczej w pojedynkę.

 

Ile kosztuje taki dom?

 

Za możliwość mobilności trzeba płacić. I to nie mało. W zasadzie tyle, ile wynosi cena relatywnie przyzwoitego mieszkania. Nabywca będzie musiał sięgnąć do kieszeni po 132,5 tys. dolarów, czyli niespełna 465 tys. zł. Chętnie będą mieli jednak szansę wynająć taki domek. Skoro można postawić go niemal wszędzie, to tylko kwestia czasu, aż branża turystyczna podchwyci temat. W końcu Estonia to piękny kraj.

Dom w 10 godzin

Dom w 10 godzin - zdjęcie 1

1/10

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama