Airbus Beluga XL już po pierwszych lotach. „Najbrzydszy samolot na świecie”?
Starstock

Airbus Beluga XL już po pierwszych lotach. „Najbrzydszy samolot na świecie”?

Protestujemy – „wieloryb w przestworzach” wzbudza w nas wyłącznie czułość i sympatię.
23.07.2018

10 tys. osób –głównie pracowników Airbusa – obserwowało w ubiegły czwartek pierwszy start nowego modelu europejskiego konsorcjum. Airbus Beluga XL (nie mylić ze znaną rosyjską wódką, a już zwłaszcza z Balenciagą) ma o 30% pojemności więcej od swoich poprzedników, których teraz zastąpi – nic dziwnego, że wylot z portu we francuskiej Tuluzie wzbudził spore zainteresowanie.

Potężny, latający wieloryb

Ale Beluga XL to nie tylko samolot potężny (waży 125 ton i może przetransportować ładunek o masie 53 ton na odległość 4000 km), ale też wyróżniający się wyglądem. Za sprawą obniżonego kokpitu i „przestrzeni bąbelkowej” samolot przypomina trochę powietrzny odpowiednik Fiata Multipli. Albo, jak chcieli twórcy – wieloryba. Jak przekonywał Tim Orr, szef marketingu w Airbusie, wybór tego projektu (spośród 6 propozycji) jest "zgodny z tożsamością marki, a zarazem niekonwencjonalny i niepozbawiony odrobiny zabawy". Dla podkreślenia „wielorybiego” charakteru samolotu na pokładzie umieszczono też namalowane oczy i usta. Jak wam się podoba maszyna, przywołująca miłe skojarzenia z filmem „Uwolnić orkę”, na którą (naszym zdaniem całkowicie niesłusznie) spłynęła fala krytyki estetów?

Delacroix na pokładzie

Historia Super Transportera – bo taka jest oficjalna nazwa Belugi – sięga 1994 roku. W 2014 roku wystartował program Beluga XL, mający na celu odświeżenie floty, której głównym zadaniem jest transport elementów i części maszyn między europejskimi lotniskami, gdzie znajdują się siedziby producentów podzespołów.

Czasem z możliwości Belugi korzystają też firmy zewnętrzne, transportujące m.in. śmigłowce, części rakiet a nawet… dzieła sztuki. W 1999 roku samolot pomógł przetransportować do Tokio prawie trzymetrową „Wolność wiodącą lud na barykady” Eugene’a Delacroix, który od 1874 roku znajdował się w Luwrze – dzieło nie zmieściło się w (niemałym) Boeingu 747.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie