Uniqlo zastąpi 90% pracowników swoich magazynów robotami
Roger Federer, ambasador Uniqlo, i Tadashi Yanai/ Starstock

Uniqlo zastąpi 90% pracowników swoich magazynów robotami

Koniec z roszczeniami wyzyskiwanych pracowników. Oto jak nowy wspaniały świat widzi Tadashi Yanai, jeden z najbogatszych ludzi na świecie.
15.10.2018

Uniqlo, sieć sklepów należących do jednej z najbardziej dochodowych firm odzieżowych na świecie – japońskiego Fast Retailing – nie może pochwalić się krystalicznie czystą kartą, jeśli chodzi o respektowanie praw pracowniczych. Szereg nieprawidłowości i przykładów wyzysku pokazał kilka lat temu w będącej efektem dziennikarskiego śledztwa książce „Light and Shadow of the Uniqlo Empire” Masuo Yokota, a w tegorocznym raporcie Ethical Fashion Guide firma została uznana za przedsiębiorstwo nieprzykładające wystarczającej wagi dla płacy minimalnej czy warunków pracy. Jak pozbyć się problemów, związanych z roszczeniowymi ludźmi, coraz bezczelniej domagających się pieniędzy umożliwiających im przeżycie? To proste – należy zastąpić ich robotami.
Czytaj też: O co walczy ruch Fashion Revolution? 

Zwiastun nowych standardów  

Dzięki nawiązaniu strategicznej współpracy z firmą Daifuku, specjalizującą się w dostarczaniu systemów do transportu materiałów, Uniqlo stworzyło zalążki swojego systemu zautomatyzowanych magazynów i wydajnego, pracującego bez przerwy modelu dystrybucji. Drogę z ciężarówki do magazynu ubrania będą przebywać teraz dzięki robotom. Ale nie tylko – system odczytuje też znaczniki elektroniczne, pakuje produkty do wysyłki i umieszcza na nich etykiety. Tak zaprogramowane urządzenia mogą zastąpić nawet 90% procent ludzkiego, zbędnego personelu. Jak zapowiada Tadashi Yanai, prezes Fast Retailing i najbogatszy człowiek w Japonii, rozwiązanie ma wkrótce stać się światowym standardem.

Miliardy obrotów, miliony wydatków i drobne roszczenia

Zautomatyzowane magazyny Uniqlo mają kosztować japońskiego giganta około 887 milionów dolarów. To niewiele jak na firmę, której przychody w 2018 roku mogą wynieść nawet ok. 26 miliardów dolarów. Oby tylko 90% pracowników zwalnianych dzięki zbawczej technologii doczekało się ostatnich wypłat – w przeciwieństwie do ponad 2000 tysięcy pracowników zamkniętej fabryki Jaba Garmindo w Indonezji, domagających się marnych 5 milionów dolarów zaległych pensji m.in. od Uniqlo.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie