Reklama

Dziennikarka nie kupowała nic przez rok. Zaoszczędziła 23 tysiące dolarów.

Oto jak rok bez wydatków zmienił jej życie.

Dziennikarka nie kupowała nic przez rok. Zaoszczędziła 23 tysiące dolarów.

Bycie dziennikarzem, zwłaszcza na zachodzie Europy to nie ukrywajmy, dobre pieniądze. Co z tego, skoro zwykle bywa tak, że im więcej zarabiamy, tym więcej wydajemy. Dziennikarka Michelle McGagh postanowiła spędzić rok nie wydając pieniędzy na to co zwykle drenowało jej portfel - kawy, ubrania i tym podobne. Postanowiła też, że najlepszą datą na początek swojego finansowego postu będzie Czarny Piątek.

Oczywiście coś trzeba kupować, no i podatki same się nie zapłacą, czasem trzeba też finansować ubezpieczenie, płacić rachunki za telefon. Jak wyliczyła za wszystkie miesięczne wydatki płaciła mniej niż 2 tysiące dolarów. Oczywiście zrezygnowała też z jedzenia w restauracjach, postanowiła gotować razem z mężem i wygospodarowała 35 dolarów tygodniowo na zakupy. 

Zerwała jednak z mieszczańskimi przyzwyczajeniami. Koniec ze słodyczami, koniec z wyjściami do pubu, do kina, koniec z pizzą zamawiana przez telefon. Koniec luksusu. Pomimo, że jej mąż bał się tak ekstremalnych postanowień, Michelle postanowiła, że dodatkowo wszędzie gdzie się tylko da będzie jeździć rowerem. Efekt? Stan jej konta z miesiąca na miesiąc rumienić i pęcznieć. 


Eksperyment zakończył się niezwykłym sukcesem, choć okupionym nocami bez przyjemnego popijania piwa w barze. Na koncie McGagh pojawiły się dodatkowe 23 tysiące dolarów. Przelicznik - 95 tysięcy złotych. Niezły wynik. 

Jest jeszcze jeden profit. McGagh spisała swoje praktyki i obserwacje i wydała je pod postacią książki "The No Spend Year: How I spent less and lived more". Może warto spróbować żyć jej stylem życia. Choćby przez miesiąc.

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły