Kościół pełen duchów w czeskiej wsi
Fot. Roman Robroek

Kościół pełen duchów w czeskiej wsi

Tłumy ludzi i grobowa cisza.
31.03.2017

Kościoły, a w zasadzie wszystkie świątynie, mają coś w sobie. To w nich oddaje się cześć danemu bogu, przyjmuje do wspólnoty nowo narodzonych i żegna tych, którzy odeszli. Podniosłe i radosne chwile przeplatają się z płaczem i smutkiem. Ich wnętrza potrafią też jednak budzić grozę, jak w przypadku tego w czeskiej wsi Luková, położonej na południe od Kotliny Kłodzkiej. Dodajmy, grozę i olbrzymie zaciekawienie.

 

Pewnego dnia popadająca w ruinę świątynia trafiła na listę Romana Robroeka. Młody holenderski fotograf specjalizuje się w uwiecznianiu opuszczonych i zapomnianych miejsc. Był już w różnych zakątkach świata, ale tym razem wybrał się do Czech, by sfotografować coraz bardziej rozpoznawalne kościelne zjawy. Co ciekawe, jego zdjęcia były na tyle dobre, że wzbudziły zainteresowanie profesjonalnych agencji fotograficznych. Zapytaliśmy, czy moglibyśmy je pokazać. Zgodził się. 

 

 

Każde opuszczone i niszczejące miejsce ma swoją historię. Roman Robroek lubi ją zgłębiać i jednocześnie uwieczniać. Ta ze wsi Luková należy do szczególnie ciekawych. Niewielki kościół św. Jerzego wzniesiono w XIV w. Był miejscem spotkań wiernych aż do 1968 r. Gmach porzucono na dobre, gdy podczas uroczystości pogrzebowej na wiernych spadła część sklepienia. Od tamtej pory msze odprawiano na zewnątrz. Doszło nawet do tego, że sami parafianie nie kwapili się z renowacją budynku, uznając, że ciąży na nim klątwa. I tak przez dziesięciolecia.

 

Wszystko jednak zmieniło się, gdy lokalny artysta Jakub Hadrava wpadł na pomysł nałożenia białych płócien na gipsowe posągi. Tak powstałe „zjawy” błyskawicznie zaczęły przyciągać turystów, a rozpadający się kościół, uratowany w ten sposób przed rozbiórką, zyskał międzynarodową popularność. Pojawiła się również szansa na renowację, do czego przyczyniły się również zdjęcia Robroeka. Co ciekawe, pierwotnie złowrogo wyglądające posągi były częścią innej artystycznej instalacji, mającej upamiętnić Niemców Sudeckich, którzy zamieszkiwali niegdyś wieś i jej okolice.

 

Kościół we wsi Luková to zaledwie jedno z połowicznie lub zupełnie opuszczonych miejsc, które sfotografował Roman Robroek. Więcej zdjęć Holendra znajdziecie na jego stronie internetowej oraz profilu na Instagramie.

 

Kamil Mrozkowiak

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie