Reklama

„Jeśli ktoś fauluje świadomie, reaguję ostro” - Leo Messi specjalnie dla Esquire

W nie mogliśmy przepuścić takiej okazji. Najlepszy piłkarz świata udzielił nam wywiadu, dlatego w najnowszym numerze Esquire z przyjemnością poświęciliśmy mu dużo miejsca. Zresztą nie tylko na zapis rozmowy, ale i przedstawienie szalenie ciekawej, choć i niełatwej historii, w której „karzełek” stał się futbolowym bogiem.

„Jeśli ktoś fauluje świadomie, reaguję ostro” - Leo Messi specjalnie dla Esquire Leo Messi, fot. Wikipedia, Creative Commons 2.0
Reklama

Sezon zaczął i zakończył wzniesieniem trofeum. Na początek rozgrywek FC Barcelona zdobyła Superpuchar Hiszpanii, a teraz piłkarze Dumy Katalonii pokonali Deportivo Alaves 3:1 i cieszyli się z wywalczenia Pucharu Króla. Kto był bohaterem spotkania? Tradycyjnie Lionel Messi, który zdobył gola i zanotował asystę. I mimo że w tym roku nie mógł cieszyć się z tytułu mistrza Hiszpanii, który powędrował do Realu Madryt, to i tak miał powody do radości. W końcu dwa puchary w sezonie i przełamanie magicznej bariery 500 bramek dla FC Barcelona to coś, o czym reszta zawodowych piłkarzy może jedynie pomarzyć. I pewnie marzy.

A o czym Leo Messi marzy jako dorosły mężczyzna? To, i znaczniej więcej, zdradził w szczerej rozmowie z Esquire. Cieszymy się, że mogliśmy z nim porozmawiać, bo Argentyńczyk wybitnie stroni od mediów. UEFA regularnie nakłada na niego kary finansowe za nieudzielanie pomeczowych wywiadów, ale o tym, dlaczego tak się dzieje i kto płaci za to tysiące euro, bo przecież nie sam piłkarz, dowiecie się z obszernego i napisanego specjalnie dla nas tekstu Piotra Żelaznego z „Rzeczpospolitej”. Po jego lekturze zrozumiecie, dlaczego 13-latek, którzy mierzył zaledwie 125 cm wzrostu, stał się gigantem światowego futbolu.  

 

Esquire: By osiągnąć taki poziom mistrzostwa, musiałeś pogodzić się z wieloma wyrzeczeniami. Co było najtrudniejsze?

 

Leo Messi: Kariera piłkarza wiąże się z wieloma poświęceniami, ale to samo może powiedzieć każdy, kto próbuje godnie żyć i wyżywić rodzinę. Chciałbym jednak wymienić jedną rzecz, która dla mnie okazała się najtrudniejsza. Mam na myśli rozłąkę z rodziną i bliskimi, z braćmi i przyjaciółmi. To było bardzo ciężkie doświadczenie, jako dziecko opuściłem dom w Rosario w przeniosłem się do Hiszpanii. Zdecydowałem się na taką drogę i dzisiaj wiem, że było to konieczne, bym stał się dobrym piłkarzem.

 

 

Esquire: Przeciwnicy na boisku bardzo często cię faulują, zdecydowanie częściej niż innych piłkarzy. Jak udaje ci się zachować zimną krew w takich sytuacjach, choć faule bywają ostre?

 

Leo Messi: Na szczęście w piłce nożnej większość fauli jest przypadkowa. Nie można zapominać, że to sport kontaktowy, więc niekiedy zdarza się, że piłkarze po prostu się zderzą, walcząc o piłkę. Dlatego zachowuję spokój w takich sytuacjach. Jeśli jednak ktoś fauluje świadomie, wtedy zazwyczaj reaguję ostro.  

 

Cała rozmowa z Leo Messim ukazała się w najnowszym, majowo-czerwcowym, numerze Esquire.

 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama