Olej kokosowy to „czysta trucizna”
iStock

Olej kokosowy to „czysta trucizna”

Profesor Karin Michels z Harvardu nie ma najlepszego zdania na temat mody na superfoods.
23.08.2018

Jeśli uważacie, że superfoods – z olejem kokosowym na czele - to lekarstwo na wszelkie bolączki świata, jesteście w błędzie. Tak przynajmniej twierdzi Karin Michels, profesor z Harvard T.H. Chan School of Public Health. W wygłoszonym we Freiburgu i opublikowanym na YouTube wykładzie „Olej kokosowy i inne błędy żywieniowe” epidemiolożka nazywa olej kokosowy „najgorszą rzeczą, jaką można zjeść” oraz „czystą trucizną”.

Co będzie królowało na naszych stołach w 2018 roku? 

Marketing wygrywa z opinią dietetyków 

Michels zwraca uwagę, że olej kokosowy zawiera duże ilości tłuszczów nasyconych, podnoszących poziom zwiększającego ryzyko chorób serca cholesterolu LDL. Stanowią one aż 80% produktu, dwukrotnie więcej niż w przypadku smalcu. Ian Sample z „Guardiana”, powołując się na badania American Heart Association z ubiegłego roku zauważa, że istnieje olbrzymi rozziew, jeśli chodzi o odbiór oleju kokosowego wśród konsumentów (3/4 pytanych Amerykanów uważa ten rodzaj tłuszczu za zdrowy) a opinię dietetyków (tylko 37% z nich zgadza się z tym stanowiskiem).

Rynek ma się coraz lepiej 

Mimo ostrzeżeń ekspertów sprzedaż „superżywności” rośnie w błyskawicznym tempie. W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 4 lat roczna sprzedaż oleju wzrosła z jednego do ponad 16 milionów funtów. Jeszcze bardziej imponująco wyglądają wyniki całego segmentu – superfoods zaliczyło ponad 200% wzrostu w latach 2011-2015, a wg analityków Technavio globalny rynek tych produktów ma osiągać w ciągu najbliższych lat stały, roczny wzrost na poziomie 16%.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie