Na safari w sercu buszu. Co warto zobaczyć w Zambii i Zimbabwe?
iStock

Na safari w sercu buszu. Co warto zobaczyć w Zambii i Zimbabwe?

Wodospady Wiktorii to jeden z najpiękniejszych widoków na Ziemi, coś, co warto zobaczyć przed śmiercią. Ale jeśli wybierasz się na południe kontynentu afrykańskiego, czeka na ciebie o wiele więcej zapierających dech w piersiach atrakcji.
14.08.2019

Zambia za czasów kolonialnych wchodziła w skład Rodezji Północnej Północnej. Niepodległość uzyskała w 1964 roku. Zimbabwe – dawniej Rodezja Południowa – autonomię wywalczyło dopiero w roku 1980. Dziś granicę na rzece Zambezi przekracza się stosunkowo łatwo, Zimbabwe i Zambia śmiało mogą więc stanowić cel jednej podróży.

Czytaj też: Zielona rewolucja. Co warto zobaczyć w Rwandzie?

GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ

Sieć Wilderness Safaris działa w Afryce od ponad 30 lat. Ma kilkadziesiąt ośrodków rozsianych na kontynencie. Co ważne, na równi z komfortem gości liczy się tu ekologia. W Zimbabwe jedną z najlepszych baz do obserwacji zwierząt jest kamp Little Makalolo położony w Parku Hwange. To sześć namiotów o standardzie, którego nie powstydziłyby się najbardziej wytworne hotele. Gospodarze proponują liczne atrakcje, jak safari samochodami, piesze, nocne czy podglądanie zwierząt ze specjalnie wybudowanych kryjówek.


Możesz też nie ruszać się z miejsca i zanurzyć w basenie, patrząc, jak zwierzęta robią to samo w pobliskim wodopoju. Z kolei Camp Toka Leya w zambijskim Parku Mosi-oa-Tunya wszystkie te wrażenia oferuje w podwójnej dawce. Tu na podróżników czeka 12 luksusowych namiotów en-suite z wielkimi tarasami wychodzącymi na rzekę Zambezi. Do tego restauracja pod gołym niebem, bar, duży basen i zróżnicowany program aktywności: rejsy po rzece, wycieczki do Wodospadów Wiktorii czy miasta Livingstone.

Stałymi gośćmi kampu są hipopotamy, krokodyle i słonie, które zazwyczaj obecność homo sapiens mają zwyczajnie w nosie. W każdej chwili możesz namówić któregoś z pracowników obsługi, by pokazał ci coś poza wydeptanymi szlakami, np. zabrał na miejscowy bazar warzywno-rybny.

GDZIE NA ZWIERZĘTA

Hwange to największy Park Narodowy w Zimbabwe. Poza wielkimi szansami na wypatrzenie tu przedstawicieli „Wielkiej Piątki” (lwa, słonia, bawołu, nosorożca i lamparta), możesz liczyć na spotkanie z zebrami, antylopami, żyrafami i całą masą ptaków. Kampy w Parku nie są grodzone, więc zwierzęta swobodnie podchodzą pod same zabudowania. Ludzi obowiązują za to ścisłe zasady poruszania – w dzień po wyznaczonych szlakach, w nocy tylko z obstawą. Trochę jak w więzieniu, ale warto się ich trzymać, bo nigdy nie wiadomo, co w krzakach właśnie ostrzy kły! Możesz poprosić o szkolenie z rozpoznawania tropów i nocnych porykiwań, choć kiedy o namiot z drugiej strony zacznie się ocierać jakieś zwierzę, lepiej zadąć w będącą na wyposażeniu alarmową trąbę. Po drugiej stronie Zambezi,  na terenie Zambii, w okolicach parku Mosi-oa-Tunya wszystko wygląda nieco inaczej. Główną różnicę robi tu bliskość miasta Livingstone. Dobre połączenia lotnicze sprawiają, że więcej tu turystów, ale możliwości spotkania dzikich zwierząt są wciąż ogromne. Dodatkowo zwiększają je kameralne rozmiary parku (66 km2) i fakt, że poddane tu ochronie zwierzęta nie są narażone na ataki naturalnych wrogów. Drapieżne koty wywieziono, by chronić okoliczne wioski. (Choć dziś mieszkańcy skarżą się na stada słoni, które niszczą uprawy.) Na safari jeździ się o świcie lub wieczorem (za dnia palące słońce jest nie do zniesienia). Program o zmierzchu wieńczy zazwyczaj open bar rozstawiany na masce jeepa. Mosi-oa-Tunya oferuje też atrakcję, której próżno szukać gdzie indziej – podglądanie białych nosorożców!

Obowiązują trzy proste zasady: iść cicho, gęsiego, a jeśli zwierzęta zaczną szarżować – wycofać się powoli, żeby ich nie rozjuszyć! Turystom towarzyszy eskorta uzbrojonych w kałasznikowy rangerów. Co ciekawe, broń ma chronić nie turystów, ale zwierzęta. Na czarnym rynku za kilogram rogów można dostać nawet 65 tys. dolarów, o czym dobrze wiedzą perfekcyjnie zorganizowane szajki kłusowników.

POZA SAFARI

Wodospady Wiktorii najlepiej oglądać od strony Zimbabwe, gdzie z szerokiego brzegu możesz podziwiać niemal cały półtorakilometrowy próg. W porównaniu z tą panoramą, Zambia oferuje jedynie romantyczny widoczek. Paradoksalnie, największych wrażeń dostarcza pora sucha, gdy poziom wody w Zambezi jest stosunkowo niski. Kiedy się podniesie, widoki zasłania mgła. Po zambijskiej stronie niewysoki stan zachęca do skorzystania z wyjątkowej atrakcji. Kąpiel w Devil’s Pot (naturalnym basenie na szczycie stumetrowej ściany wodospadu) jest tu uznawana za „względnie bezpieczną”. Będąc tutaj, koniecznie zdecyduj się na spływ pontonem, bo jest niezrównanym przeżyciem. „Wielka Zambezi, potężna Zambezi!” – wzdychają autochtoni z wiosłami. Ale raczej tylko ci pływający w jej środkowym biegu, bo poniżej Wodospadów na takie rozmyślania nie ma już czasu. Rzeka, która dla obu krajów jest naturalną granicą, oferuje jeden z dziesięciu najlepszych raftingów na świecie: ponad 20 progów (w tym jeden o maksymalnej skali trudności), drapieżną scenerię potężnego kanionu i zaskakująco ciepłą wodę. Atmosferę dodatkowo podgrzewają wylegujące się na kamieniach krokodyle, choć przy tak silnym nurcie ich szanse na porządny posiłek z turystów są bliskie zera. Spływy organizuje się w wersji pół- lub całodniowej. Koniecznie skuś się na tę dłuższą opcję – dopłata jest zazwyczaj symboliczna, a w cenę wliczony jest obiad na jednej z dzikich plaż.

JAK DOLECIEĆ

Z Europy do tej części Afryki najlepiej dostać się przez RPA. Najwygodniejsze połączenia oferują linie Qatar Airways.  Podróż z Warszawy do Johannesburga, licząc z przesiadką na komfortowym lotnisku w Doha, trwa około 22 godzin.  Z RPA w mniej więcej dwie godziny lokalnymi liniami dostaniesz się do Livingstone (Zambia) lub Victoria Falls (Zimbabwe), skąd awionetki Wilderness Safaris zabiorą cię do samego serca buszu.

KIEDY JECHAĆ

Na safari najlepiej wybrać się naszą jesienią. Temperatury dochodzą do 30°C, a spragnione zwierzęta wędrują w poszukiwaniu wody.

Tekst Artura Kota ukazał się w numerze 2/2016 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie