Reklama

Na co wybrać się do kina w ten weekend? Przewodnik Esquire'a #1

Zaplanuj sobie seans z naszym przeglądem premier

Na co wybrać się do kina w ten weekend? Przewodnik Esquire'a #1
Reklama

„Botoks”

„Botoks” Patryka Vegi będzie najbardziej dyskutowaną premierą weekendu – a może już nią jest? Twórca „Pitbulla” przekonuje, że to najtrudniejszy film, nad jakim pracował, a pierwsze reakcje są skrajne – od zachwytu po totalną krytykę. Podobnie jak Paweł Reszka w tegorocznej książce „Mali bogowie”, Vega przygląda się polskiej służbie zdrowia, i tak samo jak reporter skupia się na jej mrocznych stronach. Nie unika także wątku aborcji, a kiedy ostatnio ten temat nie budził w Polsce olbrzymich emocji? Dodajmy do tego obsadę, w której pojawiają się stali współpracownicy reżysera – Agnieszka Dygant, Olga Bołądź, Janusz Chabior czy Sebastian Fabijański – a kasowy sukces okaże się niemal pewny.


„Park”

Niektóre filmy trafiają do polskiej dystrybucji z delikatnym poślizgiem – światowa premiera „Parku” miała miejsce ponad rok temu – ale niekoniecznie musi ujmować to ich artystycznej doniosłości. W przypadku pełnometrażowego debiutu Sofii Exarchou dodatkową zachętę może stanowić możliwość skonfrontowania się z wizją Grecji targanej ekonomicznym kryzysem oraz temat opuszczonych aren olimpijskich – doskonale wiemy, jakie wrażenia pozostawiają zdjęcia niektórych z nich. Od dziś można sprawdzić, czy twórcy grecko-polskiej koprodukcji mogą porównywać się do Yorgosa Lanthimosa, autora głośnych, nowofalowych filmów takich jak „Kieł”, czy też obrali radykalnie inny kierunek.


„Z dala od orkiestry”

A może dokument? Na miłośników non-fiction w ten weekend w kinach studyjnych czeka nowy film Rafaela Lewandowskiego, znanego m.in. z „Kreta” (2010) z Borysem Szycem, Marianem Dziędzielem i Wojciechem Pszoniakiem w rolach głównych. Po pełnokrwistym thrillerze Lewandowski przygotował m.in. opowieść o słynnym francuskim dyrygencie, Marcu Minkowskim, a tym razem pokazuje złożoną historię Zygmunta Lubicz Zaleskiego – polskiego filozofa, pisarza i emigranta. To oczywiście film bardziej kameralny niż najbardziej znane dokonania cenionego młodego reżysera, ale nie raz przekonaliśmy się, że splątane losy dwudziestowiecznych intelektualistów można opowiedzieć dynamicznym, fascynującym językiem. Zainteresowani?


„Maudie”

Aborcja, kryzys w Grecji i losy dwudziestowiecznego intelektualisty-emigranta – nikt nie mówił, że będzie lekko. Jeśli jednak macie ochotę po prostu odpocząć, to warto rozważyć wyjście na ciepłą opowieść o Maud Lewis, jednej z najbardziej znanych kanadyjskich malarek. 89% na tym strasznym Rotten Tomatoes i pochwały za role Sally Hawkins i Ethana Hawke’a każą przypuszczać, że to bezpieczny wybór. Tylko pamiętajcie, że za tydzień premiera „Mojego Vincenta” – dawkujcie sztukę odpowiedzialnie. 

Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama