Tak mało wina produkowaliśmy ostatnio ponad 50 lat temu
Zniszczone uprawy w Toskanii, żródło: Shuterstock

Tak mało wina produkowaliśmy ostatnio ponad 50 lat temu

Szukamy winnych winnego kryzysu
25.10.2017

24 października Międzynarodowa Organizacja ds. Winorośli i Wina (OIV) ogłosiła, ze światowa produkcja wina spadła w 2017 roku do poziomu, jakiego nie obserwowaliśmy w ciągu ostatniego półwiecza i wyniosła zaledwie 247 milionów hektolitrów. Przyczyną nie jest oczywiście brak popytu – w skali świata spożycie wina rośnie konsekwentnie od 2014 roku – a wyjątkowo uprzykrzające życie właścicielom winnic zmiany klimatyczne. A konsekwencje będą wymierne – po kieszeni dostaną głównie mniejsi producenci, ale przede wszystkim klienci – i to niezależnie od tego, czy preferujemy prosecco czy klasyczniejsze smaki.

Z konsekwencjami kapryśnej pogody – zimnej wiosny i upalnego lata – w największym stopniu muszą mierzyć się trzej liderzy światowej produkcji – Włochy, Hiszpania i Francja. Wg zeszłorocznego raportu OIV tylko te trzy kraje odpowiadają za połowę światowej produkcji trunku. Wpływ ocieplania klimatu i towarzyszących mu ekstremalnych zjawisk pogodowych jest też przedmiotem licznych prognoz – wg jednej z nich do 2050 roku dwie trzecie regionów, które obecnie wiodą prym w hodowli winorośli, nie będzie nadawało się do wymagających upraw.

Jednak jak przewidują eksperci ten kij ma dwa końce – na postępującej katastrofie klimatycznej skorzystają nowe regiony, które dotychczas nie słynęły z winnych tradycji. Przykładem może być Wielka Brytania – jeden z największych importerów tego alkoholu na świecie. Południowa część kraju w perspektywie najbliższych lat ma stać się bowiem „nową Szampanią”. Inne przewidywania, o których pisali niedawno naukowcy z Uniwersytetu Columbia, mówią np. o "zastąpieniu" chilijskich upraw winoroślą pochodzącą ze środkowych Chin. Pora przyzwyczaić się do myśli, że nasze ulubione francuskie czy włoskie szczepy w dłuższej perspektywie mogą "emigrować" na północ, a nasze dzieci będą pić merlota pochodzącego z Niemiec. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie