Koniec z mięsem z rzeźni.  W najbliższych latach czeka nas rewolucja
iStock

Koniec z mięsem z rzeźni. W najbliższych latach czeka nas rewolucja

Wg najnowszych raportów w 2040 roku 60% światowego „mięsa” nie będzie pochodziło od zabijanych zwierząt.
13.06.2019

Produkcja mięsa sprzyja szkodliwym zmianom klimatycznym. Z jednej strony prowadzi do zwiększonej emisji dwutlenku węgla, z drugiej – skutkuje zanieczyszczaniem oceanów i rzek oraz degradacją naturalnych siedlisk dzikich zwierząt, zastępowanych przez  pola uprawne. Rynek jest ogromny (jego wartość przekracza biliard dolarów!), globalna miłość do kotletów nie słabnie, ale katastrofa klimatyczna wymusza na nas zmiany nawyków żywieniowych, i coraz więcej firm próbuje zagospodarować proekologiczną niszę, produkując alternatywy dla mięsa na bazie roślin.

Ocet zamiast drinka? Nowy trend wśród fanatyków zdrowego żywienia

Czas na in vitro

Rosnąca popularność takich firm, jak wyceniana na 3,8 miliarda dolarów, amerykańska Beyond Meat, nie umknęła analitykom. Wg niedawnego raportu Barclays w ciągu najbliższych 10 lat wartość całego rynku mięsnych alternatyw ma wzrosnąć do 140 miliardów dolarów. Jeszcze bardziej spektakularne wnioski z rozmów z ekspertami przedstawiła agencja consultingowa AT Kearney, która w najnowszej publikacji prognozuje, że w 2040 roku tradycyjne mięso stanowić będzie zaledwie 40 procent całej globalnej sprzedaży. Pozostałe 60% stanowić będą roślinne alternatywy (25%), a także mięso in vitro (35%).

Laboratoria zamiast rzeźni

Choć produkcja mięsa in vitro na razie wciąż jest kosztowna, to rozmówcy AT Kearney przypuszczają, że zmieni się to wraz z rosnącym zainteresowaniem ze strony biznesu. W dłuższej perspektywie mięso, stworzone w warunkach laboratoryjnych z komórek macierzystych zwierząt, ma zastąpić większość dotychczasowej produkcji, a roślinne alternatywy będą niezbędne dla okresu przejściowego.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie