Reklama

10 mało znanych faktów z kulis powstawania filmu „Psy”

W tym roku minie 25 lat od premiery kultowego obrazu Władysława Pasikowskiego.

10 mało znanych faktów z kulis powstawania filmu „Psy” Kadr z filmu „Psy”, fot. Youtube
Tagi: film
Reklama

Trudno o bardziej pamiętny polski film lat 90. Spektakularny sukces kinowy, teksty, które przeszły do języka potocznego i niezwykle wyraziste postacie, które z biegiem lat stały się symbolem określonych czasów i życiowych postaw. Trzeba dodawać coś więcej? Owszem, można próbować, ale im dłużej zachwala się „Psy”, tym łatwiej o banał. A tego chcemy uniknąć. Tym bardziej że powód wspomnienia legendy rodzimej kinematografii jest nie byle jaki. 

 

Zobacz także: 10 polskich filmów, które powinien zobaczyć każdy facet

 

W tym roku minie ćwierć wieku od premiery najbardziej rozpoznawalnego filmu Władysława Pasikowskiego. To dobra okazja, by przypomnieć sobie to nad wyraz udane przeniesienie amerykańskiego kina na polski grunt. Przypomnieć i przy okazji czegoś się dowiedzieć, bo na planie działy się dość ciekawe rzeczy.

 

10 mało znanych faktów z kulis powstawania filmu „Psy”

 

1. Za granicą film wyświetlano pod innym tytułem  

 

Nie wiadomo już, kto za to odpowiadał, ale anglojęzyczny tytuł „Psów” brzmiał „Pigs” („Świnie”) i tak też był prezentowany za festiwalach za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych. 

  

2. Pomysł na film wcale nie należał do Władysława Pasikowskiego

 

Gdy reżyser zastanawiał się, jaki temat poruszyć po spektakularnym sukcesie „Krolla”, temat policji podsunął mu Olaf Lubaszenko. Z perspektywy czasu wydawało się to naturalną kontynuacją wątku mundurowego po wojskowym „Krollu”. Było to o tyle trafne posunięcie, że na początku lat 90. w Polsce wciąż trwała reforma służb. W policji służyło wielu milicjantów, co sprawiało, że film był szalenie aktualny.

 

Janusz Gajos na planie „Psów”, fot. Youtube 

 

3. Podczas zdjęć Janusz Gajos niekiedy czytał z kartki

 

Tego oczywiście nie widać. Jednak gdy uważniej obejrzeć sceny z wybitnym aktorem, zauważymy, że jego oczy czasem  podążają w kierunku dłoni lub nóg. To tam leżała karta z niektórymi kwestiami.

 

4. W filmie zagrał opancerzony samochód gen. Wojciecha Jaruzelskiego

 

A raczej nie tyle jego, co auto, którym jeździł jako prezydent. Samochód widać w nocnej scenie potrącenia „Nowego”, w którego wcielił się Cezary Pazura.

 

5. Rolę Ola miał zagrać Olaf Lubaszenko

  

To z myślą o nim Władysław Pasikowski stworzył postać Ola Żwirskiego. Jednak Lubaszenko pracował wówczas nad jedną z głównych ról w filmie „Pamiętnik znaleziony w garbie”, dlatego nie mógł wcielić się w tak ważną postać. W „Psach” zagrał epizod, a słynną rolę Ola powierzono Markowi Kondratowi.  

 

Cezary Pazura jako „Nowy”, fot. Youtube

 

6. „Psy” mogły być dłuższym filmem

 

Ostatecznie Władysław Pasikowski zdecydował o wycięciu kilku scen oraz skrócenie pozostałych. Momentami montaż jest dość dynamiczny. W efekcie film trwa 104 minuty.

 

7. Na planie doszło do kłótni

 

Władysław Pasikowski i odpowiedzialny za zdjęcia Paweł Edelman nie chcieli ze sobą rozmawiać. Był to moment kręcenia słynnej sceny, w której po nieudanej akcji „Nowy” (Cezary Pazura) niszczył krzesłem szpitalne gabloty, wykrzykując do Franza Maurera słynne zdanie: „Już nikt przez ciebie nie zginie ubeku pier…”. Tego samego wieczoru Pazura miał jechać z Łodzi do Warszawy na spektakl, w którym grał jedną z ról. Był więc czas nie więcej niż dwa duble. Aktor był wciekły z tego powodu, co doskonale sprawdziło się w scenie.

 

8.  Zamiast głowy eksplodowała główka kapusty

 

W kultowej już scenie, gdy Franz Maurer (Bogusław Linda) strzela z kałasznikowa Ola Żwirskiego (Marek Kondrat), rozpryskującą się głowę zabijanego imituje charakterystyczne warzywo. Nie widać tego dzięki odpowiedniemu montażowi i oświetleniu. 

 

 Bogusław Linda i Marek Kondrat w scenie śmierci Ola, fot. Youtube

 

9. Cezary Pazura liczył na więcej

 

Aktor był początkowo rozczarowany, że nie dostał ważnej roli. Po sukcesie „Krolla” i nagrodzonej kreacji kaprala Wiadernego marzył o czymś więcej. Po latach przyznał, że postać „Nowego” docenił dopiero po bliższym zapoznaniu się ze scenariuszem. 

 

10. Pasikowski zostawił jednak kontrowersyjną scenę

 

Reżyser i scenarzysta chciał pierwotnie wyciąć scenę wynoszenia pijanego byłego funkcjonariusza UB przez kolegów po spotkaniu w zakładowej stołówce. Robili to, śpiewając "Balladę o Janku Wiśniewskim". Do zmiany decyzji przekonał go m.in. Cezary Pazura. 

   

Zebrane m.in. ze wspomnień Cezarego Pazury opublikowanych na youtubowym kanale aktora. 

7 kultowych kurtek z równie kultowych filmów

Kurta pilotka, „Psy” (1991)

1/7

Kurta pilotka, „Psy” (1991)
Reklama

Polecane wideo

Polecamy również

Reklama

Inne artykuły

Reklama