Sundance: premiera „Mandy”, surrealistycznego horroru z Nicholasem Cage’em
Starstock

Sundance: premiera „Mandy”, surrealistycznego horroru z Nicholasem Cage’em

Nie brakuje opinii, że film Panosa Cosmatosa może stać się dziełem kultowym.
24.01.2018

Film „Za czarną tęczą”, debiut Panosa Cosmatosa z 2010 roku, podzielił krytykę. Jedni zachwycali się połączeniem ambicji niemal kubrickowskich (porównania do „2001: Odysei kosmicznej” to zawsze wyróżnienie dla reżysera) z estetyką kiczowatych, klasycznych horrorów z lat 80., dla innych to zestawienie okazało się kompletnie nie do strawienia. W recenzjach „Mandy”, kolejnego wyreżyserowanego przez Cosmatosa filmu, który miał swoją premierę na tegorocznym Sundance, też nie spodziewaliśmy się krytycznego konsensusu. Tymczasem ci, którzy widzieli film (jak wynika choćby z Rotten Tomatoes) zdają się mówić – mamy do czynienia z przegiętym arcydziełem.

Renesans horroru

Zdekonstruowane, psychodeliczno-surrealistyczne horrory przeżywają swój renesans – w końcu „Uciekaj!” też można zaklasyfikować jako postmodernistyczny dreszczowiec z ironicznie nakreślonym, społecznym tłem. O bliskich związkach politycznej rzeczywistości i mrocznego kina przypomniał też w zeszłym roku nowy sezon serialu „American Horror Story”. Jednak twórcom „Mandy” daleko do publicystycznych czy komentatorskich ambicji. Polujący na dziwną sektę stojącą za zabójstwem ukochanej Mandy Red Miller to niemal archetypiczna postać ze slashera - tylko tyle i aż tyle. 

Nicholas Cage w najlepszej roli od dawna?

Cosmatos (zgodzicie się, że to idealne nazwisko dla twórcy dziwnych horrorów?) składa w filmie hołd takim twórcom jak John Carpenter czy Dario Argento, a do odegrania głównej roli zaprosił Nicholasa Cage’a oraz znaną z „Birdmana” i „Wojny płci” Andreę Riseborough. Niektórzy krytycy sugerują, że mamy do czynienia z filmem na lata, którego kult będzie rósł z upływem czasu. Rzut oka na plakat umacnia nas w przekonaniu, że warto czekać, aż „Mandy” wejdzie do kin. Lub oferty platform streamingowych specjalizujących się w kinie klasy B.

 

Post udostępniony przez Kino Frucht (@kinofrucht)

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie