3 płyty, których potrzebujesz w ten weekend

3 płyty, których potrzebujesz w ten weekend

Kendrick Lamar ze znakomitymi gośćmi, nadzieja r’n’b z Chicago oraz połamany, ale i chwytliwy art-rock łączący Franka Zappę i Beatlesów – oto nasze płyty tygodnia.
09.02.2018

Ravyn Lenae – Crush EP

Pochodząca z Chicago Ravyn Leane Washinton (rocznik 1999) prezentuje trzecią, najbardziej dojrzałą EP-kę w swoim dorobku. Artystyczny sukces „Crush” zawdzięcza m.in. świetnej produkcji znanego z zespołu The Internet i działalności solowej Steve’a Lacy’ego (urodzonego w 1998 roku). Jeśli tak ma wyglądać nowoczesne r’n’b pokolenia Z, to nie możemy się doczekać kolejnych albumów - wszystkie utwory na tym wydawnictwie zasługują na wszelkie pochwały. Zapamiętajcie to nazwisko!

Rózni wykonawcy - Black Panther: The Album

Kendrick Lamar, producent wykonawczy soundtracku do wyczekiwanej "Czarnej Pantery", zaprosił licznych gości - raperów, wokalistki i producentów z najwyższej półki. Z ekscytacją czekaliśmy na efekt i po jego publikacji myślimy, że raperowi dobrze zrobiło dopuszczenie do głosu innych artystów. Zamiast przemyślanej, ale nieco męczącej całości jak w przypadku albumu "DAMN." otrzymujemy intrygującą składankę, na której wyróżnia się przede wszystkim kawałek Vince'a Staplesa i pochodzącej z RPA Yugen Blakrok. 

Palm – Rock Island

Podobnie jak choćby Animal Collective zespół Palm stara się łączyć awangardowe pomysły z przystępną melodyką Beatlesów i Beach Boysów. Co odróżnia filadelfijczyków od licznego grona pop-awangardzistów to math-rockowe, rytmiczne zakręty, gitarowa precyzja i nieco zappowskie poczucie humoru. "Rock Island" nie jest z pewnością płytą na pobieżny odsłuch do prasowania i rozwieszania prania, ale warto poświęcić jej chwilę uwagi. Gdy melodie "ułożą" się słuchaczowi w głowie, okaże się, że to całkiem przystępne piosenki, opakowane w ekscentryczną (i frapującą na własnych prawach) formę. 

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo