Kendrick Lamar z Pulitzerem za album „DAMN.”
Starstock

Kendrick Lamar z Pulitzerem za album „DAMN.”

To pierwsza płyta hip-hopowa, która otrzymała to wyróżnienie.
17.04.2018

Muzyczne Pulitzery do tej pory zarezerwowane były głównie dla wybitnych pozycji muzyki klasycznej. Niewielkimi wyjątkami od tej reguły były albumy jazzowe, ale rockmani czy gwiazdy pop o tym wyróżnieniu mogli jedynie pomarzyć. Wczoraj to się zmieniło – nagrodę otrzymał nie tylko artysta przynależący do świata szeroko rozumianego popu, ale i raper – Kendrick Lamar, uhonorowany za ubiegłoroczną płytę „DAMN.”.

Sprawdź też, kto (i za co) sięgnął po nagrody w kategoriach dziennikarskich 

I choć uważamy wcześniejsze płyty Lamar za bardziej udane, to trzeba przyznać, że to zasłużony Pulitzer, pokazujący (wreszcie!) otwartość jury na jeden z najbardziej wpływowych gatunków muzycznych na świecie. W swoim komentarzu zwraca na to uwagę Chris Richards z „The Washington Post”, nazywając hip hop „brzmieniem amerykańskiego życia w XXI wieku”.

 

The 2018 #Pulitzer Prize in Music has been awarded to DAMN. by @kendricklamar, recording released on April 14, 2017, a virtuosic song collection unified by its vernacular authenticity and rhythmic dynamism that offers affecting vignettes capturing the complexity of modern African-American life. #music #album #albumcover #pulitzer #pulitzerprize

Post udostępniony przez The Pulitzer Prizes (@pulitzerprizes)

W 1996 roku zasady przyznawania muzycznego Pulitzera zostały zmienione i miały uwzględniać jak najszersze spektrum amerykańskiej muzyki, jednak kontrowersje związane z przyznaniem nagrody dla pierwszego muzyka nie-klasycznego, Wyntona Marsalisa  (który otrzymał nagrodę za „Blood on the Fields”, oratorium, które miało premierę kilka lat wcześniej) skutecznie zniechęciły jury do podobnych ekstrawagancji. Jedynym jazzmanem, który oprócz Marsalisa otrzymał nagrodę (za album „Sound Grammar” z 2007 roku), jest zmarły w 2015 roku legendarny saksofonista, Ornette Coleman.

Konserwatywny, wręcz skostniały charakter muzycznego Pulitzera (zwłaszcza w kontekście otwartej na świeże zjawiska literackiej czy dziennikarskiej części nagrody) dobrze pokazuje też fakt, że w ciągu jego 75-letniej historii po wyróżnienie sięgnęło zaledwie 7 kobiet, w tym 4 z nich – w tej dekadzie (Jennifer Higdon w 2010, Caroline Shaw w 2013, Julia Wolfe w 2015 i Du Yun w roku ubiegłym).

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie