5 zaskoczeń, które czekają na Polaków odwiedzających Turcję
iStock

5 zaskoczeń, które czekają na Polaków odwiedzających Turcję

Listę stworzył specjalnie dla "Esquire'a" Witold Szabłowski, autor znakomitego zbioru reportażu z Turcji pt. "Merhaba".
02.07.2018

Przeczytaj fragment "Merhaby" Witolda Szabłowskiego 

Zaskoczenie 1: żarełko

Tak pysznej, zróżnicowanej, ale też zbilansowanej diety - bo do każdego mięsa, do każdego śniadania, obiadu i kolacji, idzie obowiązkowa sałata warzywna - ze świecą szukać gdziekolwiek indziej. Turcy wzięli wszystko, co najlepsze, od wszystkich sąsiadów, dodali do tego sporo własnej inwencji. Warto iść na żywioł, czyli w każdej knajpie pytać, w czym się specjalizują - i właśnie to zamawiać. Ja polecam małże (tur. midye), kupowane u ulicznych sprzedawców, i iskender kebab - mięso na kawałkach chleba, w pomidorowym sosie, z jogurtem. 

Zaskoczenie 2: to oni piją!?

Ależ oczywiście, że tak! Nie każdy Turek jest religijny, ale nawet ci bardziej wierzący, pozwalają sobie czasem na mały grzeszek - zakrywają wtedy szklaneczkę ręką, podobno dzięki temu Allah nie widzi. Ich ulubiony trunek to raki - destylat z anyżu. Albo się go kocha (jak ja), albo nienawidzi.

Zaskoczenie 3: jacy to są ładni ludzie!

No są! Turcy są przystojni i szarmanccy, przypominają trochę Włochów albo Hiszpanów. Turczynki też są bardzo piękne. Nic dziwnego, że z wyjazdów wakacyjnych albo ze studiów w Turcji co i raz ktoś wraca z drugą połówką.

Zaskoczenie 4: jacy oni są wyluzowani!?

Dla Polaka, przyzwyczajonego, że wszyscy ciągle gdzieś biegną i są zapracowani, może być sporym zaskoczeniem. Turcy owszem, potrafią ciężko pracować, ale potrafią też z życia czerpać. niemal codziennie po pracy umawiają się z przyjaciółmi na kolacje, gdzie zajadają pyszne mezze - przystawki - i cieszą się swoim towarzystwem. Jeśli ktoś dostanie zaproszenie na taką kolację, naprawdę warto skorzystać.

Turcy owszem, znają tzw. wyścig szczurów, ale nie pasował im do mentalności, więc w dużej mierze go sobie odpuścili. Dominuje raczej styl hiszpańskiej maniany: obiecałem, że coś dziś zrobię? To może zrobię! Jak nie, to zrobię jutro. Albo pojutrze. Albo się to lubi, albo ciężko będzie z Turkami wytrzymać

Zaskoczenie 5: jacy oni podobni... do nas!

Tak! To było moje największe tureckie zaskoczenie. Że są podobni do Polaków. Taka sama mieszanka dumy z odrobiną kompleksów wobec Zachodu. Taka sama duma z historii. I opowieści, że KIEDYŚ, to cały świat się nas bał. KIEDYŚ, to nasza husaria (czy - w wypadku Turków - nasi janczarzy - byli najlepszą formacją na świecie). Teraz pewnie dochodzi podobna sytuacja polityczna - choć to temat na inną rozmowę, w innej sytuacji.

Niemniej, większość Polaków czuje się w Turcji dobrze. Czego wszystkim z serca życzę. 

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo