Spektakularna klapa najdroższego filmu w historii Chin. „Asura” znika po weekendzie otwierającym

Spektakularna klapa najdroższego filmu w historii Chin. „Asura” znika po weekendzie otwierającym

Film, który kosztował ponad 100 milionów dolarów, w pierwszych dniach zarobił zaledwie… 7 milionów.
17.07.2018

„Asura”, oparta na wątkach z buddyjskiej mitologii chińska superprodukcja fantasy, której stworzenie pochłonęło 112 milionów dolarów (i która zgodnie z zamysłem twórców miała stać się franczyzą na miarę „Władcy Pierścieni”), ma szansę stać się jedną z najbardziej spektakularnych klap w historii kinematografii. Choć film trafił do kin zaledwie w piątek, to już został z nich wycofany – wg producentów, którzy wystosowali specjalne oświadczenie, czeka go kilka poprawek, nim wróci na ekran.

Czytaj też: Klapa filmu Weinstein Company

Finansowe klasy wszech czasów

Problem wydaje się jednak większy, niż kilka usterek, na które nikt wcześniej nie zwrócił uwagi. W czasie weekendu otwierającego film zarobił bowiem zaledwie 7 milionów dolarów, co przy wspomnianym już budżecie lokuje go na 5 miejscu - między „Monster Trucks” i „Matkami w mackach Marsa” - w kategorii największych finansowych klap (i rozziewu między budżetem a przychodami) w historii kina. Oprócz „Monster Trucks” „Asura” ustępuje trzem niepodważalnym, amerykańskim liderom – „Sindbadowi: Legendzie Siedmiu Mórz”, „Johnowi Carterowi” i „Królowi Arturowi: Legendzie miecza”.

Wina recenzentów z sieci?

Jak to się stało, że w sukcesie nie pomogły nawet nazwiska kinowych gwiazd z Hong Kongu (jak Carina Lau Kar-Ling) czy idoli nastolatek z Chin (Wu Lei)? Producenci mają swoje przypuszczenia. Wg opinii panującej na Weibo, chińskim odpowiedniku Twittera, za klapą stoi Maoyan, platforma należąca do konkurującej z Alibabą (chińskim potentatem e-commerce i jednym z głównych źródeł finansowania produkcji) firmy Tencent. Choć Maoyan zajmuje się głównie sprzedażą biletów, to korzystający z serwisu użytkownicy mogą również dzielić się ocenami filmów. Jak widać chiński rynek filmowy wiele może różnić od zachodnich realiów, ale i tu, i tu usprawiedliwienia dla pieniędzy wyrzuconych w błoto najlepiej szukać wśród internetowych recenzentów.

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo