7 książek, które warto wziąć ze sobą w podróż
iStock

7 książek, które warto wziąć ze sobą w podróż

Planujesz urlop? Zacznij od spakowania do walizki książek, dzięki którym odbędziesz najważniejsze podróże twojego życia. Poleca Piotr Kofta.
19.07.2018

Podróżowanie nigdy nie było tak łatwe jak dziś; łatwo też o podróżniczą przygodę – możesz ją sobie po prostu kupić, nawet z odrobiną strachu, adrenaliny i męskiego wyzwania w pakiecie. To, co kiedyś bywało niebezpiecznym przedsięwzięciem, współcześnie stało się dziedziną rozrywki. 

Paradoks Amundsena 

Z drugiej strony jednak podróżowanie nigdy nie było tak trudne jak dziś – jeśli twoim pragnieniem jest niepowtarzalne, samotne, pionierskie przeżycie, to masz problem. Wielki norweski polarnik, żeglarz i zdobywca biegunów Roald Amundsen (o którym będzie tu jeszcze mowa) przed stuleciem cieszył się, że nie urodził się później, bo na prawdziwie odkrywczą wyprawę musiałby się wybrać na Księżyc.

Czytaj też: Najpopularniejsze książki 2017 roku wg Amazon 

Książki na drogę  

Nie mylił się. Na chętnych, którzy mimo to pragną pozostać na Ziemi, czekają jeszcze głębie oceaniczne – choć w niedawnych newsach przewijała się informacja o tym, że na dnie jedenastokilometrowego Rowu Mariańskiego leżą śmieci. Nasze śmieci. 

Jak sobie z tym poradzić?

Można zaakceptować stan rzeczy, uznając, że dzicz z drugiej ręki i z przewodnikiem nadal jest całkiem atrakcyjna. Można tez pojechać do Międzyzdrojów.

Dawne romantyczne legendy podróżnicze pasowały do dawnego świata. Nasz świat jest inny: tłoczny, ciasny, hałaśliwy, zarazem chaotyczny i uregulowany. Inne są tez ryzyka: ludzie dość rzadko giną zeżarci pod uzmysłowić, jak twardzi, niezłomni, wytrzymali i obojętni na przeciwności losu byli niegdysiejsi eksploratorzy. Reliktami tamtej przeszłości są zapewne już tylko himalaiści i ekstremalni speleologowie.

Współczesnym Robinsonem jest bohater powieści „Wyspa” J.G. Ballarda, bogaty architekt Robert Maitland, który w rezultacie wypadku samochodowego ląduje na krzewiastej wysepce na węźle autostradowym, odciętej od miasta ziemnymi wałami, wiaduktami i ogrodzeniami. Z tej wysepki, usianej wrakami rozbitych pojazdów, nie da sie uciec. Ballard napisał swoja powieść ponad 40 lat temu, wiec Maitland nie ma nawet komórki, żeby wezwać pomoc. Załóżmy jednak, ze nie o sytuacyjny realizm tu szło, lecz o metaforę: ze cywilizacja techniczna także potrafi być dzika dżungla.

Po paru dekadach narzuca sie jeszcze inne odczytanie „Wyspy”, takie mianowicie, ze ten świat, do cna zeksplorowany, obfotografowany z Ziemi, powietrza i kosmosu, skatalogowany i dopięty na ostatni guzik, ma jednak rozmaite luki. Zakamarki. Miejsca nie-miejsca. Puste przebiegi. Odkrywanie go na nowo nie może sie juz wprawdzie odbywać w skali makro, ale dlaczego nie poświęcić uwagi detalom?

Taka wędrówka obsesyjnie skupiona na szczególe ma nawet swego prekursora, Xaviera de Maistre'a. De Maistre, sabaudzki malarz i żołnierz, pod koniec XVIII wieku skazany w Turynie za udział w pojedynku na sześć tygodni aresztu domowego, z braku konstruktywnych zajęć napisał książkę „Podróż dookoła mojego pokoju” (1790, wyd. pol. Formicula 2014, przeł. Kazimierz Mrówka), rzecz o zwiedzaniu szafy, fotela, łóżka, oglądaniu ścian, ścieraniu kurzy, otwieraniu i zamykaniu szuflad, a przy okazji tez historia o przebywaniu przez pewien czas wewnątrz własnego umysłu. „Wyruszyłem w podróż w czterdzieści dwa dni dookoła mojego pokoju, podróż, która zakończyła sie sukcesem – pisze de Maistre. – Każdy człowiek, bez względu na charakter i temperament, może zaakceptować mój pomysł; skąpy lub rozrzutny, bogaty lub biedny, młody lub stary, narodzony w strefie tropikalnej lub w pobliżu bieguna; każdy może podróżować jak ja. Chciałbym, aby wśród ludzi rozsianych na powierzchni Ziemi nie znalazł sie ani jeden człowiek – to znaczy ani jeden z tych, którzy mieszkają w pokojach – kto po lekturze tej książki odmówiłby aprobaty dla proponowanego przeze mnie nowego sposobu podróżowania”.

De Maistre był w gruncie rzeczy radykałem. My nie musimy. O podróżowaniu – i tym dawnym, pionierskim, i tym współczesnym, poszukującym nowych, nietypowych wrażeń – możemy sobie zwyczajnie poczytać, wygrzewając sie na leżaku, nudząc sie w samolocie bądź autokarze, siedząc na polanie pośrodku lasu.



Cały tekst Piotra Kofty ukazał się w numerze 3/2018. Z 18 książek, które wybraliśmy do naszego zestawienia, w naszej galerii znajdziesz pierwsze 7: 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie