Nosowska jak Beyonce. Zobacz teledysk do utworu „Nagasaki”
Fot. YouTube

Nosowska jak Beyonce. Zobacz teledysk do utworu „Nagasaki”

Poznaliśmy też datę premiery nadchodzącej płyty "Basta".
12.09.2018

Po zawieszeniu działalności Heya Katarzyna Nosowska nie próżnuje. W sieci właśnie pojawił się klip do drugiego po „Ja pas!” singla promującego jej siódmy w karierze solowej album, „Basta”, który trafi do sklepów 12 października. Teledysk, zrealizowany w murach Muzeum Narodowego w Warszawie, przypomina nieco ostatni wspólny klip The Carters, nakręcony w Luwrze. Ale na tym podobieństwa do Beyonce się nie kończą…
Czytaj też: Thom Yorke opublikował pierwszy singiel z nadchodzącej płyty 

Również w warstwie muzycznej „Nagasaki” zbliża się mocno do współczesnego, mainstreamowego popu z ambicjami. Za mocne, elektroniczne brzmienie singla, jak i całego albumu odpowiada Michał „FOX” Król.

Brutalny okres Nosowskiej

Sama artystka mówi o utworze:

 "Hiroszima i Nagasaki zostały zmiażdżone, zniszczone w jeden z najokrutniejszych sposobów. Ale teraz o zbrodni przypominają pomniki, ludzie chodzą ulicami, życie wróciło, śpiew i taniec. Gdy ktoś mnie pytał w ostatnim czasie co u mnie, odpowiadałam pół serio, że u mnie Hiroszima. To był brutalny okres. Teraz wiem, że to kwestia czasu. Na tych zgliszczach, zniszczeniach, po całym moim dotychczasowym życiu, turbulencjach w związku – wiem, że ponownie rozkwitnę, a może nawet zatańczę."

Muzeum jako symbol

Z mocnym tekstem koresponduje teledysk, zawdzięczający pomysł, scenariusz, zdjęcia i postprodukcję Jackowi Kościuszce. Większość pokazanych w klipie dzieł to znane obrazy renesansowe, barokowe jak i te bardziej współczesne. Pełne są one poważnej symboliki, motywów biblijnych, portretów i scen rodzajowych.

Kasia wciela się w bohaterkę, która opowiada o pewnej przemianie, przejściu na nowy poziom i zmiany perspektywy. Zostając po zamknięciu w muzeum, Kasia nawiązuje pewnego rodzaju konwersację i znajduje odzwierciedlenie siebie w otaczających ją obrazach. Postacie i sceny na płótnach zaczynają ożywać, reagować na muzykę, włączając się niejako w opowieść. W końcu Kasia i członkowie jej zespołu stają się również bohaterami i częścią tego malarstwa.

-opowiada Kościuszko.

Sprawdźcie, jak wygląda efekt końcowy i czekajcie na album – premiera dokładnie za miesiąc!

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie