David Choe: od murali do milionów
Starstock

David Choe: od murali do milionów

Kariera jednego z najlepiej zarabiających artystów świata potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby nie Facebook. I nie chodzi tu o promocję w serwisie…
07.01.2019

Okryty przez Seana Parkera, założyciela serwisu Napster i późniejszego prezesa startującego wówczas Facebooka, swoje pierwsze duże pieniądze zarobił, zdobiąc muralami ściany siedziby firmy. Jak duże? 60 tysięcy dolarów, które Choe wziął w równowartości udziałów w Facebooku. Kiedy w 2012 roku serwis wszedł na giełdę, z 60 tysięcy zrobiło się 200 milionów dolarów, co automatycznie uczyniło Choego jednym z najbogatszych artystów Ameryki. David Choe to grafficiarz, ilustrator i twórca streetartu.

Czytaj też: Gerhard Richter - ojciec realizmu kapitalistycznego 

Soft porno w prestiżowych galeriach 

Jego słynące z intensywnych kolorów i inspiracji kreskówkami prace, często z silnie wyeksponowanymi wątkami erotycznymi, przyciągają branżę porno (współpracował m.in. z legendarną aktorką Asą Akirą) i soft porno (ilustrował dla magazynu „Hustler”). Urodzony w 1976 roku w Los Angeles, wystawiał m.in. w Santa Rosa Museum of Contemporary Art i w nowojorskiej Jonathan Levine Gallery.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez DAVID CHOE (@davidchoe)

Ekshibicjonizm i eksperyment 

Najnowsze wystawy artysty, jak „The Choe Show” z 2017 roku, wymykają się jednak definicjom. Zwiedzający, wybrani w drodze długiego procesu zgłoszeniowego, mieli zakaz ujawniania, co pokazał Choe. Na 12 godzin przed wizytą nie mogli „jeść, pić, uprawiać seksu i brać narkotyków”. Żadnych telefonów, kamer, pieniędzy. Wiadomo, że artysta rozmawiał z wybranymi przez siebie gośćmi osobiście, dzieląc się własnymi problemami z hazardem i seksoholizmem. Choe cyklicznie pojawia się w amerykańskich stacjach telewizyjnych. Brał udział w „Anthony Bourdain: Parts Unknown” w CNN i w „VICE” w HBO. Współpracował także z markami Converse i Levi’s.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez DAVID CHOE (@davidchoe)

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie