Damien Hirst: komentator rzeczywistości zafascynowany śmiercią
Fot: Starstock

Damien Hirst: komentator rzeczywistości zafascynowany śmiercią

Jak wyliczyły organizacje zajmujące się prawami zwierząt, jego prace kosztowały życie około miliona istnień.
13.02.2019

Sunday Times” szacuje jego majątek na ponad 270 mln funtów, co daje mu 410. Miejsce na liście najbogatszych Brytyjczyków. I to mimo faktu, że krytycy wobec jego prac są podzieleni. Dla jednych jest błyskotliwym komentatorem rzeczywistości, dla innych – hochsztaplerem uprawiającym sztukę rynkowych spekulacji.

Przeczytaj też inne teksty z cyklu "Sztuka zarobku". Wśród nich znajdziesz m.in sylwetki Jeffa Koonsa i Davida Hockneya 

Od kostnicy do milionów 

Urodzony w 1965 roku w Bristolu Hirst, wychowany przez zaangażowaną w działalność charytatywną matkę, studiował sztuki piękne na londyńskim Goldsmiths. Jedną z jego pierwszych instalacji był rekin umieszczony w akwarium z formaliną. Pokazał ją w 1990 roku w galerii Saatchi, na specjalne zaproszenie jej właściciela, organizującego przegląd prac młodych brytyjskich artystów. Rekina Saatchi kupił za 50 tysięcy funtów, by po kilkunastu latach odsprzedać go amerykańskiemu kolekcjonerowi Steve’owi Cohenowi za 6,5 miliona funtów.

W tym samym roku jego „Tysiąc lat”, czyli witryna z rozkładającą się głową krowy i – co logiczne – wylęgarnią much rażonych prądem, gdy były już zdolne do latania, wywołało gigantyczny skandal. Hirst tłumaczył pracę swoją fascynacją śmiercią. Wpływ ponoć miał na to fakt, że w trakcie studiów pracował w kostnicy.

Hekatomba 

Nie bez powodu zatem nie lubią go organizacje walczące o prawa zwierząt. Obliczyły, że jego dzieła kosztowały życie około miliona zwierząt, w tym 13 owiec, trzech źrebaków, 650 ryb i ponad 900 tysięcy owadów. W tym dziewięciu tysięcy motyli, które umarły w wyniku instalacji „In and out of love” nazywanej „Motylą Hiroszimą”.

Tekst Michała Zaczyńskiego ukazał się "Big Black Booku" 2/2018 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie