Antony Gormley: dochodowa wieża i fałszywi samobójcy
Zdjęcia: Starstock

Antony Gormley: dochodowa wieża i fałszywi samobójcy

Jeśli myśleliście, że poza wąskimi grupami ekspertów rzeźba w XXI w. nie budzi większych emocji, to pewnie nie słyszeliście o tym artyście.
06.03.2019

Krytycy porównują go do Gustave’a Eiffla. Tyle że wieżą Gormleya, jak uważa „Financial Times”, jest „Anioł Północy”, dwustutonowa rzeźba o rozpiętości skrzydeł jak u jumbojeta, stojąca na wzgórzu w Gateshead w Anglii. To współczesny Ikar, majestatyczny i dramatyczny. Oraz – podobnie jak wieża Eiffla – mocno dochodowy. Za samą makietę „Anioła” artysta uzyskał na aukcji w Christies w Londynie blisko 3,5 mln funtów, swój osobisty rekord.

Pod tym linkiem znajdziesz pozostałe sylwetki najlepiej zarabiających artystów świata 

Antony Gormley - twórczość 

Wykonane ze stali, żeliwa, włókna szklanego czy gliny postaci różnej wielkości są obsesją Gormleya. Choćby projekt „Another Place” z 1997 roku – sto takich samych rzeźb ustawionych wzdłuż plaży pod Liverpoolem. Albo „Event Horizon”, składający się z kilkudziesięciu rzeźb, będących de facto odzwierciedleniem sylwetki artysty. Stoją m.in. przy londyńskim Waterloo Bridge, wokół nowojorskiego Madison Square, w Sao Paolo czy Hongkongu. Wzbudzają skrajne emocje. Niejednokrotnie rzeźby ustawione na dachach budynków mylono z żywymi ludźmi przygotowującymi się do samobójstwa i zawiadamiano policję.

Krytyka i miliony na koncie 

Najnowszą wystawę urodzonego w Londynie 68 lat temu Gormleya, „Sculpture”, można oglądać w Cambridge. Znawcom się nie spodobała. „Nie chcę słyszeć o konfrontowaniu naszej pewności co do stabilności świata!” – grzmiał Jonathan Jones, krytyk sztuki z „Guardiana”. Krytycy swoje, ale stabilność – przynajmniej finansowa – Gormleya nie podlega dyskusji. Jego majątek szacowany jest na 50 milionów dolarów.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie