Michał Klusek: piękna historia
Fot: Michał Klusek

Michał Klusek: piękna historia

Fotograf znany m.in ze współpracy z najważniejszymi polskimi raperami opowiada o pracy nad sesją towarzyszącą albumowi "Widmo" duetu Pro8l3m, a także o Instagramie, prywatnym guście i kolektywie, ShootMe.
30.04.2019

Michał Klusek ma na swoim koncie współpracę z najważniejszymi artystami rapowymi w kraju. Tylko w ostatnich miesiącach robił zdjęcia m.in. dla Sokoła, Pezeta czy duetu Pro8l3m. Z fotografem porozmawialiśmy m.in o wyprawie do Pakistanu, towarzyszącej sesji okładkowej do najnowszego albumu Oskara i Steeza, „Widmo”. Niektóre z jej efektów zobaczycie tylko w najnowszym wydaniu „Esquire’a” – a także we fragmencie rozmowy z Pro8l3mem, który prezentujemy na Esquire.pl.

Mroczne widmo - rozmowa z duetem Pro8l3m 

Czy twój prywatny gust – np. muzyczny - ma wpływ na to, na współpracę z którym artystą lub klientem się decydujesz?

Mam ogromne szczęście pracować z artystami, których twórczość bardzo szanuje. Ci których fotografowałem regularnie pojawiają się na mojej playliście.

Myślisz, że można mówić o – choćby częściowej, niejednorodnej – „instagramizacji” współczesnej fotografii? Czy w twoim przypadku korzystanie z mediów społecznościowych zmieniło coś w postrzeganiu pracy lub nauczyło cię czegoś?

Social media, a w szczególności Instagram, mają ogromny wpływ na fotografię. Jeśli chodzi o samą “instagramizację” to będzie miała dla różnych osób inne definicję. Ludzkość produkuje zdjęcia w ogromnych ilościach, nigdy wcześniej nie było na świecie tylu aparatów fotograficznych i to dobrze, że te zdjęcia “mają się gdzie podziać”. To jest w ogóle część naszego współczesnego świata i ma wpływ na całe społeczeństwa i na pewno miało wpływ na mnie i moją pracę, ale chyba nie potrafiłbym wskazać w jaki sposób.

Oskar i Steez mówili o tym, że zdjęcia w Karaczi i w Gadani były w dużej mierze improwizowane. Co najbardziej cię zaskoczyło po przyjeździe na miejsce?

To było dla mnie od początku oczywiste, że będziemy improwizować. Nawet sprzętowo przygotowałem się w taki sposób by to maksymalnie sobie ułatwić. Największym zaskoczeniem nie były nawet same okręty i to w jakim są stanie - to mogłem sobie wyobrazić. Ludzie, którzy tam pracowali, mieszkali w małym miasteczku zbudowanym w całości z wnętrzności tych okrętów. To co wynieśli ze środka, to czego prawdopodobnie nie dało się sprzedać zostało ich domem. Były tam całe rodziny, biegające dzieci, to na pewno nie był dom tymczasowy. Obraz tego zostanie ze mną na długo i mam trochę nadzieje, że tam wrócę po zdjęcia tych właśnie ludzi i ich środowiska.

Pomysł na sesję w Pakistanie wyszedł od chłopaków, czy też wspólnie pracowaliście nad zarysem koncepcji? Jaką ewolucję przeszedł ten pomysł, jak to wyglądało z twojej perspektywy?

Piotr i Oskar przyszli z gotową wizją tego w jakim miejscu chcieliby mieć zrobione zdjęcia. Pakistan został naszą destynacją, dopiero po kilku tygodniach od momentu kiedy zapadła decyzja, że to robimy. To nie jest łatwy do fotografowania temat, bo najogólniej rzecz ujmując obiektywy nie są mile widziane w takich miejscach, dlatego research i nawiązane w trakcie niego kontakty zadecydowały o tym, że to właśnie będzie Pakistan.

Czym jest Shootme – artystycznym kolektywem, agencją reklamową, kreatywnym studiem fotograficznym? Jakie określenie byłoby najtrafniejsze i dlaczego? Czy możesz opowiedzieć o początkach waszej współpracy i osobach wchodzących w skład Shootme?

Shootme to są przede wszystkim cudowni ludzie. Naprawdę, kocham każdego, kto jest częścią tego przedsięwzięcia. Myślę, że jest po trosze wszystkim co wyżej wymieniono plus jeszcze kilkoma innymi rzeczami. Shootme poznałem jeszcze za czasów kiedy pracowałem na stanowisku art directora w różnych agencjach reklamowych. To chyba była miłość od pierwszego wejrzenia teraz jak na to patrzę. Prace Shootme zawsze były dla mnie top of the top! Każdy z fotografów wchodzących w skład agencji reprezentował dla mnie najwyższy poziom w swojej klasie. Wyobraź sobie, że wtedy kiedy sobie siedziałem za biurkiem produkując key visuale miałem takie marzenie, żeby być kiedyś częścią Shootme i tak się stało. Wydarzenia, które do tego doprowadziły to jest kawałek pięknej historii.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie