W pożarze siedziby Universal Music Group spłonęły tysiące historycznych nagrań
Fot: Starstock

W pożarze siedziby Universal Music Group spłonęły tysiące historycznych nagrań

Wśród zniszczonych taśm-matek znalazły się m.in. płyty Louisa Armstronga, Eltona Johna, Erica Claptona i Nirvany.
12.06.2019

Pożar siedziby Universal Music Group w Hollywood w 2008 roku to wydarzenie, które zwróciło uwagę mediów, jednak jego prawdziwe konsekwencje poznajemy dopiero teraz. Jak wynika z obszernego reportażu Jody Rosen dla „New York Timesa” w pożarze spłonęło ok. pół miliona utworów zarejestrowanych na taśmach-matkach przez ponad 60 lat. To oznacza, że choć wiele z nich dostępnych jest już w dobrej jakości cyfrowej, to brak dostępu do tekstów źródłowych utrudni kolejne reedycje i pracę nad zremasterowanymi wersjami utworów.

Pożar Muzeum Narodowego w Brazylii. Spłonęły tysiące eksponatów

Lista autorów utraconych nagrań robi wrażenie – znajdziemy na niej Yoko Ono, Raya Charlesa, Steely Dan, Snoop Dogga, Sonic Youth, The Police, Erica Claptona i dziesiątki innych wykonawców istotnych dla historii popu i rocka. Jeszcze większe konsekwencje może mieć zniknięcie nagrań artystów niezależnych – części płyt nie da się już dziś odzyskać.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Inrocknesia (@inrocknesia)

Przypomnijmy, że „znikanie” historii popu nie dotyczy tylko nośników fizycznych. Na początku roku dowiedzieliśmy się, że serwis MySpace, który w ubiegłej dekadzie uchodził za jedną z najważniejszych muzycznych platform na świecie, stracił ponad 50 milionów nagrań udostępnionych w serwisie przez 14 milionów artystów.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie