Tradycyjne telewizje idą na wojnę z Netfliksem i Amazonem
fot. iStock

Tradycyjne telewizje idą na wojnę z Netfliksem i Amazonem

Tradycyjni nadawcy telewizyjni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie konkurują już ze sobą nawzajem, a mają wspólnego wroga w postaci coraz popularniejszych serwisów streamingowych. I postanowili coś z tym fantem zrobić.
11.07.2018

Stwierdzenie, że serwisy streamingowe takie jak Netflix czy Showmax, powoli zaczynają wygrywać konkurencję (zwłaszcza wśród przedstawicieli młodego pokolenia) z tradycyjną telewizją jest tyleż banalne, co prawdziwe. Wydaje się, że jeśli chodzi o filmy i seriale, to ta walka jest już przegrana – bo właściwie dlaczego mielibyśmy siadać przed telewizorem o określonej przez nadawcę godzinie, skoro możemy obejrzeć kolejny odcinek wtedy, kiedy nam to pasuje? Tradycyjni nadawcy telewizyjni mogą się bronić głównie sportem. Wiedzą jednak, że jeśli teraz nie podejmą odpowiednich kroków, to niebawem znajdą się w niezwykle trudnym położeniu.

Francja robi Salto

Wspólna inicjatywa francuskich nadawców została nazwana Salto. Za jej utworzenie odpowiedzialne są trzy podmioty: France TV, M6 oraz TF1, czyli najwięksi gracze rynku medialnego we Francji. Do podobnego porozumienia doszli Niemcy – stacja ProSiebenSat.1 nawiązała współpracę z Discovery, a ich nienazwany jeszcze serwis VOD ma wystartować jeszcze w tym roku. W Wielkiej Brytanii pięcioletnią umowę podpisały BBC, ITV oraz Channel 4, na mocy której zobowiązały się zainwestować 165 milionów dolarów w „w pełni hybrydową platformę do oglądania telewizji na żądanie”.

Tylko czy z Netfliksem można walczyć z powodzeniem?

Nie da się ukryć, że jest to zadanie niezwykle trudne. Udział Netfliksa i Amazona w rynku VOD w Niemczech wynosi już niemal połowę, a lokalni nadawcy sprawiają wrażenie, jakby mocno spóźnili się z wdrożeniem swojego projektu. W Wielkiej Brytanii Netflix ma około 8,3 miliona subskrybentów, a kolejne 4,3 miliona ma wykupioną subskrypcję Amazon Prime.

Co więc przemawia za lokalnymi nadawcami? Oprócz innego niż oferowanego przez konkurencję kontentu (takiego jak chociażby programy rozrywkowe czy też wspomniany sport), nadawcom mogą pomóc politycy. Trudno oczywiście oczekiwać, aby Netflix lub Amazon Prime miały zostać zakazane w całym kraju, ale istnieją inne sposoby, aby wspomóc rodzimych nadawców. Eksperci są zdania, że prędzej czy później zostaną wprowadzone regulacje, do których amerykańscy giganci streamingowi będą musieli się dostosować.

Trudno w tym momencie przewidzieć, jaki będzie ostateczny efekt starcia serwisów streamingowych z tradycyjnymi nadawcami, ale jednego możemy być pewni – widzowie z pewnością na tym skorzystają.

 

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie