Samsung prezentuje pierwszy na świecie smartfon z poczwórnym aparatem
Fot: mat. prasowe

Samsung prezentuje pierwszy na świecie smartfon z poczwórnym aparatem

Zbliżone parametry sprawiły, że producenci urządzeń muszą szukać nowych sposobów, by wyróżnić się na rynku. Tylko czy rozwiązanie Samsunga faktycznie jest komukolwiek potrzebne?
11.10.2018

Kiedy nuda i unifikacja na rynku smartfonów osiągnęła już niemal szczyt i obecnie większość urządzeń ma bardzo zbliżone parametry techniczne i wygląda niemal tak samo (bezramkowy front z wcięciem na szczycie), producenci siłą rzeczy muszą szukać nowych rozwiązań, by w jakiś sposób wyróżnić się w oczach klientów. W końcu nawet premiera najnowszego iPhone’a okazała się mniej spektakularna niż dotychczas, a konkurencja musi gonić giganta z Cupertino – nawet na absurdalnych polach.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Hasan.Bordbar milad.bordbar (@mobile_melal_shiraz)

Nie dwa, nie trzy...

Przykładem prób wyróżnienia się producentów mogą być np. aparaty, wyposażone w coraz to nowe inteligentne technologie i – niestety – kolejne obiektywy. Już Huawei P20 Pro ze swoim potrójnym tylnym aparatem wydawał się przesadzony, i to mimo że okazał się naprawdę dobrym telefonem. Samsung poszedł jednak jeszcze o krok dalej i wyposażył swojego najnowszego Galaxy A9 w główny aparat złożony z aż czterech obiektywów. 

Pierwszy z nich to 8-megapikselowy moduł szerokokątny (kąt widzenia 120 stopni), drugi ma 10 megapikseli i zapewnia zoom optyczny, trzeci to 24-megapikselowy standardowy obiektyw, z kolei czwarty – 5-megapikselowy – służy do osiągania efektu rozmycia tła, czyli tzw. bokeh. 

Pajęcze oczy

I być może nie jesteśmy ekspertami z zakresu fotografii mobilnej, ale trend zmierzający w kierunku upodabniania tyłu smartfonów do głowy pająka zupełnie nam się nie podoba (równie mocno jak wcięcia z przodu ekranu). Tym bardziej, że Samsung udowodnił, że potrafi stworzyć znakomity aparat złożony jedynie z dwóch modułów (vide Galaxy S9). 

Miejmy więc chociaż nadzieję, że za ilością obiektywów rzeczywiście pójdzie jakość zdjęć. Koreański producent właśnie włożył sobie na plecy ogromną presję. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie