Knity, patterny, joggersy - słownik modnych wyrazów obcych [CZĘŚĆ 1]

Knity, patterny, joggersy - słownik modnych wyrazów obcych [CZĘŚĆ 1]

Nie mają polskich odpowiedników lub zostały one – nie wiedzieć czemu – uznane za niewystarczająco „modowe”. Zerknij, co ta modna nowomowa naprawdę oznacza. A co tylko udaje.
17.12.2017

 

Athleisure

Jeden z kluczowych trendów ostatnich lat. Zgodnie z nazwą, łączącą athletic z leisure, to strój sportowy, choć niekoniecznie (a czasem nawet rzadko) służący uprawianiu sportu. Ważne, by pokazać się od zdrowej i zadbanej strony. Zatem: dresy, sneakersy, puchowe kurtki i kamizelki, a wszystko to okazyjnie łączone z garderobą o formalnej proweniencji I efektownymi akcesoriami. Coś jak Kanye West, dla przykładu.

 

Post udostępniony przez Yeezus. (@privatekanye)

 

Basic

Słowo klucz, choć trudno powiedzieć, co otwiera. Basic może być wszystko, zależy od uznania projektanta. Przyjęło się, że to proste bluzy, spodnie dresowe, koszulki i dżinsy. Zatem nie tyle podstawowa, ile weekendowa garderoba.

Przeczytaj też: Ile warte jest logo na drogich ubraniach? 

 

Bespoke

Szycie na miarę. To prawdziwe, gdzie krawiec dokładnie mierzy klienta, tworzy szablon jego sylwetki, ręcznie zszywa kawałki materiału i – zazwyczaj – wkłada w podszewkę płótno z końskim włosiem. Długo, drogo, idealnie.

 

 

Button down

Kołnierzyk zapinany na guziczki. Szczególnie popularny w Stanach Zjednoczonych, wcześniej nazywany kołnierzykiem polo, ze względu na strój graczy, którzy koszule z button down założyli jako pierwsi. Jeszcze do lat 30. noszone głównie jako strój sportowy, z czasem stały się modelem o codziennym charakterze. Rzekomo nie wypada nosić do nich krawata. Źródeł tej dezinformacji nie ustalono.

 

 

Casual

Moda na co dzień. Zwykła. Mniej więcej to, w czym chodzi dziś 95 procent ludzkości. Wystarczy obejrzeć filmy jeszcze z lat 70., by zobaczyć uderzającą różnicę. Dla admiratorów elegancji – in minus, oczywiście. Bo to już nie jest świat dla strojnych ludzi.

 

 

Chinos

Klasyczne bawełniane spodnie z ukośnymi kieszeniami z przodu. A w zasadzie biedaspodnie, bo szyte w XIX wieku dla amerykańskich żołnierzy, były tak zaprojektowane, by zużyć jak najmniej materiału. Stąd brak ozdób, detali czy podszewki. Już wtedy szyte w Chinach, stąd ich nazwa.  Obecnie coraz częściej zastępują dżinsy. Odkrywane przez zastępy młodych arbitrów elegencji w naszym kraju, mienią się zdumiewająco ostrymi barwami turkusu, czerwieni czy żółci, bardziej stosownymi we Włoszech czy Hiszpanii. Latem ich popularność przybiera formę kultu. Bywają mylone ze spodniami formalnymi.

 

 

Chukka Boots

Skórzane, zazwyczaj zamszowe, sznurowane buty za kostkę. Nieco bezkształtne, przez co wyróżniające się całkowitym brakiem formalności. Wywodzą się z czasów II wojny światowej, gdzie jako dessert boots służyły brytyjskiej armii. Wcześniej jednak podczas pobytu w Ameryce nosił je Duke of Windsor, czyli abdykowany król Anglii, coraz śmielej radzący sobie w grze w polo. Dlatego jednocześnie chukka boots  zdobyły popularność wśród fanów tego sportu. Dziś noszą je m.in. Jake Gyllenhaal, David Beckham czy Zac Efron.

 

 

Cutaway

Dosłownie: rozcięty. Radykalnie niemal rozłożysty kołnierz, zwany także włoskim. Idealny do stroju oficjalnego i wykwintnych, niezbędnych w jego przypadku krawatów. Raczej na czerwony dywan niż drinka z kolegami. Nie najlepszy jednak do szerokich twarzy i krótkich szyj.

 

 

Dress Code

W domyśle: biznesowy, bo samych kodów ubioru jest mnóstwo, od tych, związanych z konkretnymi zawodami i grupami społecznymi, po te przypisane kulturze czy religii. To zbiór zasad dotyczących ubioru, wywodzący się jeszcze z czasów rewolucji przemysłowej. Chodziło o to, by maksymalnie ujednolicić strój; tak by obie strony rozmawiały jak równy z równym, nie epatując bogactwem czy ekstrawagancją, która mogłaby wysyłać sprzeczne lub mylące komunikaty. Noszenie brązowych butów tylko do szóstej po południu, ograniczona kolorystyka stroju formalnego, dyskretny zagarek czy mankiety i kołnierzyk koszuli wystające ok. 1,5 cm poza marynarkę – to typowe nakazy dress code'u.

 

 

Esquire

Styl. Niepozbawiony dystansu i humoru, ale unikający poklasku. Elegancki, bywa nawet, że wytworny, ale bez epatowania narcyzmem i metką. Oprócz porządnie skrojonej marynarki i kilku niezbędnych gadżetów składa się nań również intelekt, dobre wychowanie i wdzięk.

 

 

Joggersy

Niegdyś dresy, a de facto wszelkie wygodne spodnie, w których można uprawiać sport. Dziś tyleż do biegania z fitbitem na ręku, co do przesiadywania w kawiarniach z kieliszkiem prosecco. Dobre do wszystkiego:

od bluzy na suwak po marynarkę.

 

Knit

Dziergany krawat z obciętą końcówką a zarazem jedno z nielicznych (jedyne?) w zestawieniu słowo, które naprawdę nie ma polskiego odpowiednika. Nosił go Paul Newman, nosi Ryan Gosling. Trochę „dziadkowy”, jednak w wyrazistych kolorach czy wzorach wygląda nowocześnie.

 

 

Label

Po prostu marka odzieżowa. Ale też i metka. Jednym z pierwszych, który ją zastosował był ojciec chrzestny haute couture Charles Worth. Wszył ją do ubrań swojego projektu, uważając, że strój jest takim samym dziełem, jak obraz, więc powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem twórcy. Pierwsze metki nie zawierały wskazówek na temat prania czy konserwacji. Wiadomo wszak było, że takimi rzeczami nabywcy ubrań nie będą się zajmować.

 

 

Loafersy

Mokasyny na obcasie.  Ozdobione skórzanym chwostem, metalową miniaturką końskiego wędzidła albo paskiem, w którego otwór na samym środku przyszwy można włożyć monetę (stąd nazwa modelu penny loafer). To klasyka wakacyjnej mody, ale zbyt częste ich noszenie w naszej szerokości geograficznej grozi przestylizowaniem.

 

 

Longsleeve

Koszulka z długim rękawem. Coraz częściej zastępuje pod marynarką koszulę. Do tego garniturowe spodnie I sportowe buty – strój niedawno jeszcze trudny do zaakceptowania staje się klasyką miejskiej elegancji.

 

Loungewear

Elegancka nazwa na pidżamę, która ma teraz swoje pięć minut w wydaniu dziennym i wieczorowym (patrz: pokazy na męskich tygodniach mody). Loungewear dotyczy jednak zazwyczaj miękkich, lekkich dzianin, wygodnych do późnowieczornego (oraz porannego) snucia się po domu i, oczywiście, do spania.

 

Made to Mesure

Szycie na miarę dla oszczędnych. Polega na dopasowaniu gotowego modelu garnituru do sylwetki klienta. To szablon, na którego podstawie jest on później szyty maszynowo. Ręcznie dokonywane są zazwyczaj tylko drobne poprawki.

 

Must have

Zazwyczaj sezonu. Termin określający co rusz to nowy przedmiot pożądania (kurtka bomber, plecak czy spodnie z zakładkami, dla przykładu), którego wyboru dokonują zazwyczaj redaktorki i stylistki, usiłujące uczynić shoppingowe strony ciekawszymi i ważniejszymi niż są one w rzeczywistości.  W modzie męskiej must have'y są niezmienne od lat: granatowy garnitur, czarne półbuty, biała koszula.

 

Normcore

Ładniejsze określenie abnegacji. Zjawisko stare jak świat (a przynajmniej od stanowiącego apogeum estetycznej nędzy przełomu lat 80. i 90.), lecz stosunkowo niedawno uznane – nie wiedzieć czemu – za świeży i intrygujący trend. Znoszone dżinsy, pulower pod szyję albo polar, jasne traperki – te sprawy. Normcore wypłynął na fali mody na drwala i – jak wszystko, co sprzyja lenistwu, a jednocześnie podbudowuje poczucie męskości – spotkał się z gorącą aprobatą. Brodę zapuszczaj do woli (nawet jeśli już cokolwiek niemodna), ale przed normcorem niech cię boska ręka broni.

Opracował Michał Zaczyński. Tekst ukazał się w Big Black Booku wiosna/lato 2017 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie