Vintage, two ply i pin roll - słownik modnych wyrazów obcych [Cz. 2]
iStock

Vintage, two ply i pin roll - słownik modnych wyrazów obcych [Cz. 2]

Druga część przewodnika, pozwalającego na lepsze zrozumienie współczesnej mody i jej języka.
04.01.2018

 

Outlet 

Prawdziwy fetysz ostatniej dekady. Niegdyś sklepy przyfabryczne, dziś nierzadko miasteczka o rozmachu Disneylandu, z najlepszymi markami świata (na Zachodzie, bo w Polsce z tym średnio) i cenami obniżonymi nawet o 80 procent.  Zagraniczne outlety stają się dzięki temu celem zagranicznych wyjazdów same w sobie. Niestety, zazwyczaj więcej obiecują, niż dają, bo najciekawsze wzory o najbardziej uniwersalnych krojach, kolorach czy najpopularniejszych rozmiarach trafiają się tam relatywnie rzadko i bywają niewiele tańsze od tych w tradycyjnych sklepach. Niektóre marki produkują też już specjalne, outletowe kolekcje.

Oversize 

Dosłownie ponad rozmiar. Projektanci lubią się nim bawić, stąd przeskalowane ubrania przyjmują wręcz karykaturalne formy (patrz: ramiona w marynarkach czy płaszczach Balenciagii na obecny sezon), ale w mniejszych dawkach luźny krój oznacza wygodę i sugeruje nonszalancję w jej pożądanym wymiarze. Uwaga: jest sprzeczny z zasadami stroju formalnego.

Pattern 

Inaczej wzór. Nie ma po prawdzie żadnego istotnego powodu, by używać jego angielskiej nazwy, jednak letnie kolekcje – wg promujących je katalogów wielu marek – „obfitują w zaskakujące patterny”. Patternem są zatem kraty (to, żeby zaczęto je nazywać „checkami”, jest tylko kwestią czasu), prążki, paski czy geometryczne desenie.

Passé 

Słowo oznaczające, że coś jest już niemodne. Paradoksalnie, samo stało się passé, bo co najmniej od dekady modne jest praktycznie wszystko, zależy tylko jak, z czym i na kim zostanie zestawione. 

Pin roll 

Przekleństwo mody nieformalnej. Charakterystycznie podwijane nogawki mają może swój urok latem, do mokasynów i lekkich lnianych koszul, gorzej jeśli wrastają w całoroczny krajobraz polskich ulic i noszone są do wszystkiego i na każdą okazję. Wygląda to pretensjonalnie niczym z amatorskich blogów. Przy okazji optycznie skraca sylwetkę.

Print 

Niegdyś nadruk. Printem stał się pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, wraz z ekspansją cyfrowych, bajecznych nadruków (choćby u Alexandra McQeena) idealnie odwzorowujących  fotografie czy wszelkie możliwe najbardziej ekstrawaganckie autorskie desenie. Wobec zaawansowanej technologii polski nadruk zaczął kojarzyć się z czymś przaśnym i chałupniczym, jak prasowanka z wizerunkiem ulubionego zespołu.

Slim fit 

Wyszczuplony krój, skutkujący smuklejszą optycznie i bardziej młodzieżową, wysportowaną sylwetką, a przy okazji dowód, że dress code jednak ewoluuje. Dziś większość modeli marynarek, płaszczy czy koszul jest taliowanych, a spodnie – dopasowane i przy okazji krótsze. Kroje slim nie służą jednak mężczyznom masywnym (czytaj: z wyraźną nadwagą), bo podkreślają niechciane krągłości.

Smart 

W tym przypadku nie tyle epitet, ile przedrostek, sugerujący wartość dodaną i podrasowaną. Smart casual, dla przykładu, to rodzaj miejskiej elegancji. Dżinsy i T-shirt, ale z marynarką i skórzanymi półbutami. Brzmi nowocześnie, ale samo pojęcie pojawiło się w mediach już w latach 20. ubiegłego wieku.

Sneakersy 

Nie tyle sportowe buty, ile fenomen kulturowy. Najnowsze produkty nike'ów, adidasów, new balance'ów czy pum doprowadzają ich fanów do euforii dającej wystarczającą dawkę adrenaliny, by ustać na nogach kilka nocy pod sklepem (vide Warsaw Sneaker Store) w oczekiwaniu na premierę upragnionego modelu. Projektowane we współpracy z najgłośniejszymi nazwiskami świata mody, lansowane zarówno przez sieciówki, jak i marki luksusowe sneakersy mają poświęcone wyłącznie nim czasopisma, targi i festiwale. Są obiektem kolekcjonerskim, inwestycją, przynoszącą krocie przy odsprzedaży okazów limitowanych oraz fetyszem. Także erotycznym, ale o tym kiedy indziej.

Streetwear

Dosłownie ubranie uliczne. Moda, którą najpierw wypromowali surferzy i skejci, a następnie raperzy z Ameryki, z czasem trafiła właśnie z chodników do popkultury, a w finale do luksusowych domów mody, które dodały jej – by uzasadnić wysoką cenę – blichtru, złota i futer. Streetwearem mogą być zarówno kreszowe dresy i koszulki moro, jak i pelisy z alpaki; ważne, by wyglądać jak z Bronksu.

Two ply

Tkanina powstała w wyniku skręcenia ze sobą dwóch włókien. Podwójna, zatem grubsza, mniej się mnąca, przyjemniejsza w dotyku i trwalsza. Spotykana w droższych koszulach.

V-neck

Dekolt w serek, choć to nazwa jak najbardziej poprawna, brzmi mało poważnie. V-neck mogą mieć T-shirty, swetry czy bluzy. Najlepej jednak wyglądają w tradycyjnych kamizelkach. W innych przypadkach nieco trącą glamourem tzw. polskiej sceny dance i archaizmem przełomu XX i XXI wieku.

Vintage

Stare. Używane i kupowane w butikach z noszoną wcześniej odzieżą albo zupełnie nowe, ale nawiązujące do dawnych wzorów konkretnej marki. Jeden z największych fenomenów mody ostatnich dwudziestu lat. Nowego vintage będzie przybywać w miarę sentymentów do starych, a przez to zawsze dobrych czasów. To używane zaś będzie coraz bardziej w cenie, zważywszy na stale pogarszającą się jakość ubrań dostępnych na pierwotnym rynku; nie licząc kilku najdroższych (i nieustannie drożejących) marek, oczywiście. 

Pierwszą część naszego słownika znajdziesz tu 

Opracował Michał Zaczyński. Tekst ukazał się w Big Black Booku wiosna/lato 2017 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie