Fila prezentuje wspólną kolekcję z Chupa Chups
www.facebook.com/FILAKOREA/

Fila prezentuje wspólną kolekcję z Chupa Chups

Skąd się bierze renesans włoskich marek sportowych, popularnych w latach 90.?
09.03.2018

Współpraca koreańskiego oddziału włoskiej marki Fila ze znanym producentem lizaków zaowocowała kolekcją, która potwierdza, że cieszące się popularnością w latach 90. włoskie marki sportowe przeżywają swój renesans. Ale i Chupa Chups, jak na firmę specjalizującą się w słodyczach, zaskakująco często trafia na ubrania - w 2013 roku podobną kolekcję zaprezentowało Pull and Bear. Duża w tym zasługa słynnego logo, które stworzył Salvador Dali. 

Co znajdziemy w „słodkiej” kolekcji? Przede wszystkim wyraziste klapki, ale logo Chupa Chups trafiło na wiele modeli spodenek, bluz, skarpet czy t-shirtów – można zatem ubrać się od stóp do głów. 

To nie pierwszy raz w ostatnich latach, gdy powstała w 1911 roku Fila przyciąga uwagę mediów. Włoska marka zdaje się sprawnie wykorzystywać nostalgię, jak i trendy, które odpowiadają m.in za sukces Stone Island – czyli fascynację modą uliczną czy popularność koszulek piłkarskich i tenisowych.

Spora w tym też zasługa coraz popularniejszych projektantów, takich jak Gosha Rubchinskiy, którzy w swoich pokazach chętnie sięgają po tego typu retro-inspiracje. Najlepszym przykładem jest seria kolaboracji Rubchinskiyego z Filą, Serio Tacchinim czy Lotto, zaprezentowana na Pitti Uomo w 2016 roku.

 

Post udostępniony przez Hugo C. (@hugocmpn)

Nie bez znaczenia były również rozsądne decyzje samej marki – współpraca z popularnym sklepem specjalizującym się w sprzedaży sneakersów, Concepts, umożliwiła Fili dotarcie do rosnącego jak na drożdżach segmentu streetwearowego.

Inne włoskie firmy również czerpią korzyści z mody na retro – oprócz tych już wspomnianych warto wymienić Kappę czy Diadorę. W koszulkach tej ostatniej firmy włoska reprezentacja zagrała na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1994 roku, możliwe zatem, że swój udział w jej powrocie miały nie tylko ekstrawaganckie projekty Rubchinskiyego, ale i sentyment do Roberto Baggio.

Poza Włochami fala nostalgii przysłużyła się innym markom, które wielu z was może pamiętać z dzieciństwa. Brytyjskie Umbro dodatkowy poklask zyskało dzięki współpracy z Virgilem Ablohem i jego Off-White, a amerykański Champion może pochwalić się dwójką bardzo wyrazistych ambasadorów: w ubraniach marki kilkukrotnie pokazywał się Kanye West i jego żona, Kim Kardashian.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie