Najlepsze i najgorsze Jordany wg Tinkera Hatfielda
iStock

Najlepsze i najgorsze Jordany wg Tinkera Hatfielda

Legendarny projektant opowiada o największej wpadce i największym sukcesie w „karierze” kultowych sneakersów.
17.07.2018

Fanom sneakersów Tinkera Hatfielda nie trzeba przedstawiać. Legendarny projektant współpracuje z Nike już od ponad 30 lat i stał się w tym czasie najsłynniejszym projektantem obuwia sportowego na świecie. Twórca Air Maxów i wielu modeli Air Jordan ma na swoim koncie liczne sukcesy, ale też – co chyba nieuniknione w tak długiej karierze – kilka wpadek lub projektów po prostu mniej udanych od tych najbardziej klasycznych. Złapany przez TMZ opowiedział o jednych i o drugich.

Najgorsze Jordany wg Tinkera Hatfielda – Air Jordan XV

Pierwszy model stworzony już po odejściu Michaela Jordana z Chicago Bulls od początku wzbudzał liczne kontrowersje – od samego projektu po jakość wykonania. Wzorowany na wykorzystywanym przez NASA w latach 50. samolocie X-15, wyróżniający się wystającym językiem (tu symboliczny ukłon w kierunku najsłynniejszych potyczek Jordana i jego charakterystycznego gestu) but z czasem przestał być czarną owcą w jordanowym stadzie i na fali retro doczekał się kilku poprawionych reedycji, jednak Hatfield nie odpuścił „piętnastce” nawet mimo upływu 20 lat. Choć uznaje sam pomysł za dobry i w pewnym sensie nowoczesny, to na jego kiepskiej realizacji zaważyło (wg samego projektanta) jego wypalenie zawodowe w tym okresie współpracy z Nike.

Najlepsze Jordany wg Tinkera Hatflielda – Air Jordan 11

Największą dumą napełniają Hatflielda „jedenastki”. To ciekawostka, bo zarówno najjaśniejsze, jak i najmroczniejsze momenty kariery projektanta nierozerwalnie wiążą się z życiem Michaela Jordana. O ile w przypadku AJ XV Jordan zrezygnował z grania dla Byków, a Hatfield znalazł się na granicy porzucenia pracy dla Nike, o tyle w przypadku AJXVI, po (jak się okazało – krótkim) przejściu Jordana do niższej ligi baseballowej twórca Air Maxów ze wszystkich sił bronił kontynuacji kultowej serii, mimo nacisków Nike, by w związku z końcem kariery koszykarza zarzucić również produkcję Jordanów. Na szczęście (dla siebie) firma nie porzuciła kury znoszącej złote jaja, a Jordan wrócił do NBA i sięgnął po kolejne mistrzostwa. 

Jak widać, w wyborze Hatfielda kluczowe były osobiste motywacje - spór o najlepszy model wśród sneakerheadów będzie trwał dalej. Wypowiedź projektanta znajdziecie poniżej. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie