W lutym w Los Angeles odbędzie się pierwszy „wegański”  tydzień mody
instagram.com/veganfashionweek/

W lutym w Los Angeles odbędzie się pierwszy „wegański” tydzień mody

Amerykańskie miasta prześcigają się w tworzeniu regulacji, które mają pomóc m.in. w powstrzymaniu zmian klimatycznych.
08.01.2019

Kilka miesięcy temu Los Angeles zaczęło wdrażać przepisy zakazujące produkcji i sprzedaży naturalnych futer – do przyszłego roku mają one zupełnie zniknąć z Miasta Aniołów. Wcześniej podobną decyzję podjęły władze San Francisco. Do ekologicznego wyścigu miast dołączył też Nowy Jork, w którym od początku roku zakazano m.in. używania plastikowych pojemników na jedzenie na wynos. Wobec takiego obrotu sprawy Los Angeles nie mogło siedzieć bezczynnie – kolejnym krokiem, przybliżającym miasto do tytułu światowego centrum etycznej mody i walki z zagrożeniami współczesności, jest organizacja Vegan Fashion Week, który wystartuje 1 lutego.

Czytaj też: O co walczy ruch Fashion Revolution? 

Wegańskie kosmetyki i nobliści

Pomysłodawczynią całego wydarzenia jest Emmanuelle Rienda, dyrektor kreatywna, stojąca m.in. za profilem Vegan Fashion Stylist na Instragramie, a także aktywistka zajmująca się prawami zwierząt. Jak łatwo się domyślić, wegański tydzień mody będzie nie tylko szansą na zobaczenie kolekcji mogących stanowić alternatywę dla futer, skór i podobnych produktów; uczestnicy wydarzenia, które odbędzie się w Muzeum Historii Naturalnej w Los Angeles, mogą też liczyć na prezentację wegańskich kosmetyków, a także na branżowe dyskusje i wykłady. Jeden z nich wygłosi jeden z laureatów Pokojowej Nagrody Nobla z 2007 roku i ekspert ds. zmian klimatycznych, Robert Lempert.  

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Emmanuelle Rienda (@veganfashionstylist)

Futra w złym guście 

Cykl imprez w Los Angeles potrwa 4 dni, i choć na razie wydaje się branżową ciekawostką, to wydaje się też zapowiedzią tego, jak wszystkie podobne wydarzenia będą wyglądać za kilka lat. Matka chrzestna wegańskiej rewolucji w świecie mody, Stella McCartney, nie musi już powtarzać, że naturalne futra są niemodne, nieseksowne i w złym guście – po tym, jak w grudniu rezygnację z ich wykorzystania ogłosiło Chanel, lista największych domów mody sięgających po nie w swoich projektach uległa skróceniu. I chyba tylko kwestią czasu pozostaje moment, w którym futra i skóry staną się reliktem przeszłości.  

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie