Spice Girls wspierają równość płci przy pomocy t-shirtów wykonanych przez szwaczki w Bangladeszu
Spice Girls (w komplecie) na ceremonii zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie/ Starstock

Spice Girls wspierają równość płci przy pomocy t-shirtów wykonanych przez szwaczki w Bangladeszu

Równość wymaga poświęceń, dlatego kobiety muszą godzić się na pracę po 16 godzin dziennie. Wynagrodzenie? 35 pensów brytyjskich, czyli ok. 2 zł.
22.01.2019

Spice Girls wracają (bez Victorii Beckham) na kilka wspólnych koncertów. Głośny reunion to nie tylko szansa na zarobienie paru milionów przez artystki, ale też okazja do zrobienia czegoś dobrego – na przykład akcji charytatywnej, wspierającej organizację Comic Relief. W osiągnięciu celu, czyli zbiórki pieniędzy na rzecz równouprawnienia kobiet i zniesienie nierówności ze względu na płeć, pomóc miały koszulki z hashtagiem #IWannaBeASpiceGirl. Jednak jak pokazało śledztwo „Guardiana”, sama produkcja t-shirtów odbywała się w warunkach odległych od deklarowanych ideałów.

Czytaj też: Uniqlo zastąpi 90% swoich pracowników robotami 

Nieludzkie warunki i skandaliczne płace

Koszulki, sprzedawane po 19,4 funta (ok. 95 zł), z których 11,6 funta (56.5 zł) trafiało na konto fundacji, zostały uszyte w Bangladeszu, a odpowiedzialne za nie szwaczki pracowały w skandalicznych warunkach nawet po 16 godzin dziennie. Jeszcze bardziej bulwersujące jest wynagrodzenie, jakie otrzymywały – 35 pensów na godzinę to mniej niż 2 złote. Łącznie za miesiąc szycia pracownice otrzymywały odpowiednik zaledwie 400 złotych. Przedstawiciele Spice Girls zapowiedzieli przeprowadzenie śledztwa w tej sprawie – jak zauważył brytyjski dziennik, członkinie zespołu prawdopodobnie nie miały pojęcia o warunkach pracy szwaczek.

Bangladeski problem

Sytuacja pracowników bangladeskiego przemysłu tekstylnego jest dobrze znana co najmniej od czasów katastrofy budowlanej w  Szabharze w 2013 roku. W wyniku zawalenia kompleksu Rana Plaza zginęło 1127 osób, a samo wydarzenie zainspirowało liczne protesty na całym świecie. Jego pokłosiem jest też ruch Fashion Revolution, domagający się większej transparentności od producentów odzieży i zapewnienia godnych warunków pracownikom branży odzieżowej na całym świecie. Jak pokazuje sytuacja z "charytatywnymi" koszulkami, do spełnienia tych postulatów wciąż jeszcze daleka droga. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie