To co wiem: Scott Schuman
Reuters/ FORUM

To co wiem: Scott Schuman

Wielu marzy o tym, by stanąć przed jego aparatem. On sam, jeśli tylko może, unika obiektywów. Trudno wyobrazić sobie współczesny męski styl bez bloga The Sartorialist. Oto jego twórca, człowiek-legenda.
13.05.2019

JESTEM JEDNYM Z NIEWIELU BLOGERÓW MAJĄCYCH SOLIDNE PODSTAWY W POSTACI WIEDZY O MODZIE. To ważne, by mieć odpowiednią perspektywę i krytyczne spojrzenie. Studiowałem design, przez piętnaście lat prowadziłem też własny showroom. W modowej fotografii ulicznej istotne jest to, by prezentować swoją opinię, z którą następnie mogą dyskutować użytkownicy w mediach społecznościowych.

Czytaj też: Era blogera. Influencerzy w świecie męskiego stylu 

DZISIAJ KONKURENCJĄ DLA MNIE JEST RIHANNA. Puls świata mody bije obecnie na Instagramie. Tam zadomowiły się gwiazdy kina, muzyki i telewizji. Wcześniej nie zawracały sobie głowy mediami społecznościowymi, teraz osiadły tam na dobre. Szczęśliwie, tak jak w przypadku mody, w social mediach wszystko szybko się zmienia.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Scott Schuman (@thesartorialist)

SELFIE PRZESTAŁY BYĆ POPULARNE. Nie przeczę, że wniosły dużą zmianę do social mediów, ale nie powinniśmy traktować ich jak czegoś, co miałoby stać się standardem.

MOJE PIERWSZE ZDJĘCIE ULICZNE BYŁO PORAŻKĄ. Nie wpadłem na to, że trzeba zapytać o zgodę osobę, którą chce się fotografować. Po wielu nieudanych próbach zdałem sobie sprawę, że coś robię źle. Wróciłem więc do domu, przemyślałem wszystko i następnego dnia postanowiłem spróbować jeszcze raz.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Scott Schuman (@thesartorialist)

 

CZASAMI NIE JESTEM W NASTROJU DO ZDJĘĆ, ciężko mi wyjść na ulicę, szukać odpowiedniej scenerii, namawiać ludzi, by mi pozowali... Gdy nie czuję się na siłach, nie idę robić zdjęć. Generalnie jednak wciąż odczuwam ekscytację związaną z fotografowaniem ludzi. Nie przejmuję się tym, że ktoś mi odmawia. Nie czuję też zawstydzenia, które towarzyszyło mi na początku. Kreowanie, interakcja z modelem to najbardziej skomplikowana, ale i zarazem najfajniejsza część mojej pracy. Kluczem jest odpowiedni „timing” i wyczucie właściwego momentu. Tego nauczyłem się, gdy zaczynałem przygodę z fotografią, najpierw robiąc zdjęcia moim córkom. Nie czuję presji, by każde moje zdjęcie musiało być perfekcyjne. Nie wszystkie moje fotografie można zobaczyć na moim blogu, część w ogóle tam nie trafia.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Scott Schuman (@thesartorialist)

NIE INTERESUJĄ MNIE NOWE MARKI STREETWEAROWE. Uważam, że wiele firm, które dzisiaj są na ustach wszystkich, zyskało popularność na wyrost, bez oparcia w postaci dobrego designu.

Wysłuchał Ivan Iglesias. Całą rozmowę znajdziecie w najnowszym wydaniu „Big Black Booka”.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie