Najlepszy pucybut na świecie przyjmuje klientów w Tokio
Fot: Vimeo

Najlepszy pucybut na świecie przyjmuje klientów w Tokio

Yuya Hasegawa potrafi sprawić, że w wyczyszczonych przez niego butach można się przejrzeć. Wizyta w jego pracowni nie należy do tanich, ale to w końcu mistrz świata, a samo doświadczenie jest wyjątkowe.
29.04.2019

Do Japonii jeździ się po najlepsze sushi, ale można wybrać się także po to, by perfekcyjnie wypastowano ci buty. Jeśli będziesz w Tokio, skieruj się do dzielnicy handlowej Aoyama. Tam, w ciasnej pracowni nad klubem nocnym i warsztatem krawieckim znajdziesz miejsce, które zwie się Brift H.

Na początku były buty. Jak Berluti stało się jedną z najważniejszych marek w świecie męskiego stylu? 

Pracownia jest malutka i ciasna. Po wejściu moim oczom ukazuje się piękny drewniany bar. Nie zapełniają go jednak rzadkie gatunki japońskiej whisky, a produkty do pielęgnacji obuwia, dzięki którym zatrudnieni tu mistrzowie dokonują cudów. Właścicielem tego miejsca jest 35-letni Yuya Hasegawa (nazwa Brift H to połączenie słów „bright”, „footwear” oraz nazwiska Hasegawa). Dlaczego zajął się pielęgnacją obuwia? „Byłem dwudziestolatkiem bez grosza, potrzebowałem zajęcia, które nie wymaga inwestycji – mówi Yuya. – Przyszedł mi do głowy pomysł otwarcia punktu pielęgnacji butów na dworcu głównym w Tokio. pierwszego dnia zarobiłem 7000 jenów (ok. 250 złotych). po czterech latach uzbierałem sumę, która pozwoliła na otwarcie Brift H”.

 

Hasegawa prowadzi obecnie minisieć trzech tego typu „shoe barów” w Tokio. Wciąż też doskonali się w swoim fachu, w 2017 roku zwyciężył w mistrzostwach świata pucybutów organizowanych w Londynie. o swoich klientach nie chce rozmawiać, ale nie jest tajemnicą, że Brift H odwiedzają najlepiej ubrani (i obuci) biznesmeni w Japonii. są też klienci z innych krajów, którzy przysyłają buty z prośbą o to, by Yuya zadbał o ich perfekcyjny wygląd. Usługa nie jest tania, koszt standardowego pastowania to ok. 140 złotych. Chętnych nie brakuje. Nie tylko dlatego, że Hasegawa to być może najlepszy pucybut na świecie. Ważny jest też efekt, wizyta w tym zakładzie to bezcenne doświadczenie, tu nic nie dzieje się przypadkowo. Znaczenie ma każdy detal. Który pucybut przyjmuje cię w garniturze szytym na miarę i koszuli z mankietami zapinanymi na spinki?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kousuke Abe (@k.abe1)

 

Pastowanie trwa kilkadziesiąt minut i wymaga zastosowania kilku preparatów. Cały proces to wiedza tajemna Hasegawy, który do pracy używa profesjonalnych kremów, wosków, a także środków do czyszczenia skóry. Do zaostrzenia krawędzi obcasa Yuya stosuje z kolei delikatny papier ścierny. Znakiem firmowym Brift H stały się noski butów wypolerowane tak, że można się w nich przejrzeć. Nie zapominajmy też o stosownej oprawie wizyty w warsztaie Hasegawy. Gościom oczekującym na wypastowanie butów podaje się na przykład zieloną herbatę w kieliszkach do szampana. W końcu jak bar, to bar.

Tekst Matta Jacobsona ukazał się w najnowszym „Big Black Booku”

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie