Pięć prawd. Z elementarza dobrego szewca.

Pięć prawd. Z elementarza dobrego szewca.

Można mieć największy biceps na siłowni, najlepszą furę w garażu i najdroższy sikor na nadgarstku. Ale kobiety i tak w pierwszej kolejności patrzą na buty.
13.10.2016

Jeśli już szarpnąłeś się na porządne buty, nie warto oszczędzać na skarpetkach.
Skarpetki dobiera się pod kolor butów, ewentualnie pod kolor spodni. Powinny być na tyle długie, by nasza owłosiona łydka nie ujawniła się światu podczas siedzenia. By zapobiec tej nadmiernej formie ekshibicjonizmu, Brytyjczycy starej daty używali nawet podwiązek do skarpet, które naciągały je aż pod kolano. Są przydatne, choć trudno dostępne – dziś załatwi ci je co najwyżej garderobiana ze starego teatru. 

Po godz. 18:00 wkładaj wyłącznie czarne buty (dotyczy to oczywiście mody eleganckiej). Zgodnie z brytyjską zasadą „No brown after six”, jeśli na przykład planujesz udział w weselu, nawet niekoniecznie w roli pana młodego, pamiętaj o czarnych butach. I nie ma się co tłumaczyć, że przecież to „granatowy, prawie czarny” albo że nie sądziłeś, że wesele się przeciągnie, skoro ślub odbył się wczesnym popołudniem. 

Kupowanie butów ze skór egzotycznych nie jest w najlepszym guście.
Wątpliwości moralne są do wybronienia – w parkach narodowych w USA co roku odbywają się „odstrzały krokodyli”, bo upchnięte w jednym miejscu niebezpiecznie się rozmnożyły. Trzeba je potem zutylizować – mięso zawieźć do restauracji, skóry do szewca. Niestety, jeśli idzie o stronę estetyczną, tu wybronić się jest o wiele trudniej. Skóra krokodyla czy strusia, pełna brodawek i wypustek, jest po prostu brzydka. Powstaje więc pytanie: po co płacić majątek za coś brzydkiego? 


Słowo „witam” na początku e-maila zwraca uwagę każdego, k
to był na szkoleniu z elektronicznej sztuki epistolografii. Natomiast każdy, kto brał udział w sesji zdjęciowej pod okiem wprawionego stylisty już dożywotnio będzie zwracał uwagę na dyndające kokardki od butów. Zdarzyło nam się być na takiej sesji. Od tego czasu pilnujemy, by zawiązane sznurowadła wsuwać pod język butów. To nie tylko lepiej wygląda i przedłuża żywotność sznurówek – dzięki temu unikniesz wywrotki. 


Że produkty naturalne są lepsze od sztucznych
wie i kucharz,który gardzi gotowymi sosami, i panelista konferencji, który przyoszczędził na marynarce i wełnę zastąpił poliestrem. A jak to się ma do podeszw butów? Choć te ze skóry są oczywiście lepsze, bardziej eleganckie, a z biegiem lat podeszwa dostosowuje się do kształtu naszej stopy, to przy codziennej eksploatacji (szczególnie jesienią i zimą) lepiej sprawdzi się gumowa. Nie przecieka, wymaga mniejszej pielęgnacji, dłużej się zużywa.


Poradnik ukazał się w jesienno-zimowym wydaniu "The Big Black Book"

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie