Test Esquire'a: czy odkurzacz może być męski?

Test Esquire'a: czy odkurzacz może być męski?

Zaintrygowani komunikacją nowego produktu marki Tefal powiedzieliśmy: "sprawdzam"! Czy rzeczywiście jest to sprzęt, który przekona opornych facetów do... sprzątania? Przekonajmy się.
04.07.2018

Sprzątanie to z reguły nie jest męski sport. Nie ma bramek, nie ma też goli. Brakuje rywalizacji a przeciwnik może i określony, ale mało widoczny i bagatelizowany. Co zatem robi marka Tefal, która w komunikacji do mediów wysyła taki sygnał, jak na zdjęciu poniżej?

 Samobój? Zdecydowanie nie. Odwaga? W przypadku polskiego rynku na pewno. Co zatem ma skłonić polskie głowy rodziny do domowych zajęć? Odkurzacz jako nowy męski gadżet? Ekipa Esquire'a postanowiła to sprawdzić na własnej skórze i odpowiedzieć na te pytania.

Tefal Silence Force Cyclonic 4A Animal Care Pro - pierwsze wrażenie

Wiadomo, jak ważne jest pierwsze wrażenie. Dotyczy to relacji towarzyskich, jak i decyzji zakupowych. Jeśli chodzi o te ostatnie to Tefal nie ma się o co martwić. Pokaźnych rozmiarów karton zdradza, że mamy do czynienia z "wagą ciężką". I nie piszemy tu o wadze sprzętu lecz o tym, że to najwyższa półka tego typu produktów.

Co wyróżnia Tefal Silence Force Cyclonic 4A? Na pierwszy rzut jest to dizajn. Tak, mężczyźni też zwracają na to uwagę. Dobrze dobrane kolory - niebieski, czarny i srebrny to idealny pretekst, by ten sprzęt nazwać właśnie tak: oto przed państwem prawdziwa "zabawka dla dużych chłopców". Drugą rzeczą jest wykonanie. Gołym okiem widać, że sprzęt jest solidnie wykonany, w domyśle - ma służyć latami.

Trzecia rzecz - tzw. dodatkowe "bajery" i mnogość opcji wyboru. Oprócz tradycyjnego odkurzacza, dobrze wyprofilowanej rury ze znakomitą opcją, o czym dalej, otrzymujemy aż 6 dedykowanych końcówek.

"Mała rzecz a cieszy"

Skupmy się zatem na detalach. I zacznijmy od tego, co przykuwa od razu uwagę. Zintegrowana z uchwytem szczotka "Easy Brush" ("Ergo Comfort") jest zawsze pod ręką i pozwala na szybkie usuwanie małych zabrudzeń, przede wszystkim z trudno dostępnych miejsc. Sprawdziliśmy to na przykładzie ram oraz półek z płytami CD i winylami. Miękkie włosie na zakończeniu idealnie docierało do szczelin pomiędzy przedmiotami, z drugiej strony nie zostawiało żadnych rys. Same pozytywne rezultaty, o czym świadczą zdjęcia poniżej. 

Rozwiązanie przypomina mały odkurzacz samochodowy, który jest "wszędobylski" i potrafi dotrzeć do największych zakamarków. Ta opcja w domu też nie powinna być luksusem.

Sesja na jednym kontakcie

Uwielbiamy proste i użyteczne rozwiązania. Dlatego taki szczegół, jak ponad 8-metrowy kabel, musiał od razu zwrócić naszą uwagę. Dzięki takiej opcji wszystko w zasięgu kilkunastu metrów można sprzątnąć bez szukania kolejnego kontaktu. Zbędna jest ta cała logistyka, którą można streścić w zdaniu: "może tym razem uda mi się dojechać również za szafę".

Ten sprzęt nie "kurzy"

Co w skrócie oznacza, że Tefal Silence Force Cyclonic 4A ma tak dobrą filtrację, że pochłania praktycznie 100 procent zebranego kurzu (gdyby się upierać, to producent zapewnia 99,98% skuteczności). To ważna informacja szczególnie dla alergików. Ale i dla tych zdrowych różnica podczas sprzątania powinna być odczuwalna. Niedowiarków przekona "widoczny" dowód: ponowne ścieranie kurzów po odkurzaniu nie będzie potrzebne. 

Skąd tak dobre pochłanianie kurzu? Zapewnia to wielopoziomowy system filtracji, czyli użycie zaawansowanej technologii cyklonowej, filtra piankowego oraz wysokowydajnego filtra EPA. Ta pierwsza funkcja ściśle wiążę się z tym, o czym mowa poniżej. 

"W jak worek" to przeszłość, teraz "W jak wygoda"

Najnowszy sprzęt marki Tefal wyróżnia również to, że nie potrzebuje on wymiennych worków. Duży pojemnik na kurz (pojemność 2,5 l) zapewnia nawet kilkutygodniowe sprzątanie bez konieczności opróżniania. A jeśli już zajdzie taka sytuacja, to otwieranie i zamykanie cylindra jest bardzo intuicyjne, wręcz dziecinnie proste. Tu znów ważna informacja dla alergików. Szczelne zamknięcie na dobre izoluje kurz, roztocza i inne alergeny, których pełno w naszych mieszkaniach. 

Sprzętowa "cichosza"

Przyzwyczajonych do wielkomiejskiego hałasu na pewno zaskoczy "głośność" nowego sprzętu marki Tefal. Otóż, nie jest to ten typ, który za każdym razem, gdy się go odpala, próbuje zwrócić na siebie uwagę całego towarzystwa. Wręcz przeciwnie, liczba decybeli porównywalna jest do poziomu zwykłej rozmowy (dokładnie 67 dB). Koniec zatem z "głuchym telefonem" podczas domowych obowiązków. Nawet sąsiedzi powinni być zadowoleni.

Końcówki mają moc

Jak już wspominaliśmy wyżej, do odkurzacza dołączono aż 6 różnych końcówek. Dwie z nich to dla nas gadżet sam w sobie. Specjalnie zaprojektowana, trzypozycyjna szczotka "P3wer Glide" pozwala na trzy różne ustawienia. Dostosowuje się ona do odkurzanej powierzchni, w tym do dywanów z wysokim włosiem, by jak najefektywniej zbierać zabrudzenia. Podsumowując, nie musieliśmy na testach szorować w tę i z powrotem. Sił starczyło na podziwianie efektów. 

Druga szczotka to "Maxi Turbo Brush", która posiada w środku wałek z ułożonymi w spiralę włosami. Dzięki takiej konstrukcji z łatwością zbiera ślady, które zwierzęta zostawiają w naszych domach. Nie mówiąc już o większych elementach, np. efektach prac domowych dzieci. 

Oszczędność przede wszystkim

Na zakończenie miły akcent dotyczący wydatków. Powiedzenie: jeśli nie wiadomo o co chodzi to..." i tu ma swoje zastosowanie. Energooszczędny silnik Effitech zapewnia bowiem niskie zużycie prądu (klasa A) a pojemnik na kurz kończy problem z wiecznie pełnymi workami, które trzeba wymieniać na nowe. 

Tefal na medal

Najnowszy sprzęt marki Tefal to według nas sprzęt, który jak każdy mężczyzna ma swoje zasady. W przypadku Tefal Silence Force Cyclonic 4A są to: skuteczne usuwanie zabrudzeń (technologia cykloniczna i Air Booster), koncertowo cicha praca (tylko 67 db), łatwość użycia (brak worków, proste czyszczenie) i oszczędność (niskie zużycie prądu). 

Ale jeśli i to za mało w naszym teście to niech przekona cytat z bardzo znanej polskiej komedii "Galimatias, czyli kogel-mogel II" - "podłoga jest dla ludzi, a nie na odwrót". I tej nieśmiertelnej prawdy się trzymajmy. Bo już możemy.

 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie