Miasto pustych zamków w Turcji to najdziwniejsza rzecz, jaką dziś zobaczysz
Fot: Youtube

Miasto pustych zamków w Turcji to najdziwniejsza rzecz, jaką dziś zobaczysz

Symbol tureckiego kryzysu finansowego robi piorunujące wrażenie.
17.01.2019

Osiedle w miejscowości Burj Al Babas, położonej 260 km na wschód od Stambułu, na pierwszy rzut oka wygląda na  deweloperskie dzieło sztuki. 732 bliźniaczo podobne zamki i centrum handlowe z dala od miejskiego zgiełku – któż nie chciałby mieszkać w tak oszałamiającej okolicy? Jednak jak się okazuje, marzenie o luksusowym Disneylandzie dla bogaczy nie znalazło uznania w oczach potencjalnych nabywców, a deweloper, Sarot Group, znalazł się w poważnych finansowych tarapatach.

Czytaj też: Witold Szabłowski wybiera 5 największych zaskoczeń, jakie czekają odwiedzających Turcję 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez izzet doğan gültekin (@burjalbabas)

Zamki za 200 milionów

O ich skali mogą świadczyć dwa fakty. Pierwszy – że koszt budowy psychodelicznych zamków przekroczył 200 milionów dolarów. Drugi – że projektu nie udało się dokończyć, a urzekająca okolica pozostała niezamieszkana. Przyczyn tej katastrofy upatruje się głównie w wysokiej inflacji i tureckim kryzysie finansowym, który w ubiegłym roku zahamował prężnie rozwijającą się dotychczas gospodarkę. To jasne – nikt przecież nie ma wątpliwości, że estetyka i funkcjonalność osiedla nie mają tu nic do rzeczy.

Symbol recesji

Alper Duman, profesor Izmir University of Economics, powiedział w rozmowie z agencją AFP, że firmy budowlane stanowią aż 75% bankrutujących przedsiębiorstw w Turcji. Relatywnie tanie zamki w Burj Al Babas  (za jeden trzeba zapłacić od 300 do 500 tys. dolarów) są więc zapierającym dech w piersiach symbolem druzgocącej recesji. Osiedle możecie zobaczyć na poniższym filmie:

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie