Umierające piękno. Jak klimat wpływa na Wielką Rafę Koralową?
Zdjęcia: iStock

Umierające piękno. Jak klimat wpływa na Wielką Rafę Koralową?

Rafa, jeden z siedmiu współczesnych cudów świata, przyciąga rocznie ponad dwa miliony turystów. Ma powierzchnię równą terytorium Malezji czy Japonii i rozciąga się na obszarze 2100 kilometrów, co czyni ją największym skupiskiem koralowców na świecie. Czy zmiany klimatyczne doprowadzą do jej zagłady?
15.04.2019

Stanowi magnes dla turystów z całego świata, dla ludzi, którzy marzą o pozbawionym trosk życiu w tropikach, z dala od hałaśliwych i zanieczyszczonych miast. Nurkowanie oraz wylegiwanie się na leżaku należą tu do podstawowych punktów dnia. Ten, kto wybierze się na rafę, zrozumie, jak ważny w życiu człowieka jest kontakt z naturą, poczuje oczyszczenie umysłu, dostrzeże też piękno rafy. Północne wybrzeże Australii, które stwarza zapewne najlepsze warunki do napawania się pięknem podwodnych krajobrazów, pozwoli ci wypocząć na wiele sposobów. Możesz przyjechać do tropikalnego spa, możesz wybrać się też na egzotyczną wyprawę – do dyspozycji jest między innymi luksusowy ośrodek na wyspie Lizard Island u wybrzeży australijskiego stanu Queensland (dzieci poniżej dziesięciu lat nie mają tam wstępu) albo pełna uroku, nieco staroświecka wyspa Heron Island (w tej samej części kraju) – znajdziesz tam i ośrodki wypoczynkowe, i stacje naukowe, w których pracują ludzie zajmujący się badaniami rafy. Tutaj osoby, które mają w sobie żyłkę odkrywcy, poczują się jak w domu, obcując z czymś, co sir David Attenborough, brytyjski biolog i podróżnik, słusznie nazwał „najwspanialszym dobrem naturalnym, jakie istnieje na Ziemi”.

Czytaj też: Ile dzieli nas od zagłady? John H. Richardson pisze o nadchodzącej katastrofie 


Postępujące blaknięcie 

Wielka Rafa Koralowa budzi zrozumiałe zachwyty u podróżników, turystów czy influencerów. Niestety, jej przetrwanie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Powodów jest kilka – najważniejsze to wzrost temperatury oceanów, podniesienie poziomu wód oraz zmiany klimatyczne, które przynoszą cyklony czy sztormy w tej części świata. W ciągu ostatnich trzech dekad Wielką Rafę dotknęło pięć cykli blaknięcia koralowców, ale w ostatnim czasie dzieje sie to znacznie częściej niż dawniej. Pierwszy raz to zjawisko u wybrzeży australijskiego stanu Queensland zaobserwowano w 1982 roku. Kolejne przyszły w roku 1998, 2002, 2006, 2016 i 2017. W 2019 roku rafę może uszkodzić kolejna fala upałów i, co za tym idzie, wzrost temperatury wody w oceanach. Badania prowadzone przez australijskich naukowców pokazują, że w 2016 roku obumarła jedna czwarta koralowców u wybrzeży stanu Queensland. W kolejnym roku ten proces postępował.

Profesor Ove Hoegh-Guldberd, dyrektor Global Change Institute na Uniwersytecie Queensland, nie ma wątpliwości: blaknięcie koralowców, a zatem i obumieranie raf, będzie postępować, jeśli, jako ludzkość, nie zaczniemy wreszcie działać. „Obumieranie koralowców znacząco obniża możliwości zdrowej części rafy do rozmnażania. Z jednej więc strony mamy ginące koralowce, z drugiej coraz słabsze okazy, które wciąż żyją. To bardzo poważny problem. Kolejne fale upałów zdarzają się regularnie, niemal co roku, a my dokładamy do tego jeszcze zakwaszenie i zanieczyszczenie wód oceanów. To wszystko ma fatalny wpływ na koralowce”.

Zanim będzie za późno 

Opublikowany w październiku 2018 roku raport, zatytułowany „Śmiertelne konsekwencje: wpływ zmian klimatu na Wielka Rafę Koralową”, nie zostawia wątpliwości: przetrwanie rafy zależy wprost od tego, czy w najbliższych latach ograniczymy emisje gazów cieplarnianych. Znany australijski badacz, profesor Tim Flannery zapewnia, ze mamy realny wpływ na los rafy – odwrócenie niekorzystnych zmian nie jest nieosiągalne, jak niektórym się wydaje. Istnieje bardzo wyraźna zależność miedzy codziennymi działaniami każdego z nas a tym, co dzieje sie w głębinach mórz i oceanów. „Ci, którzy nie wierzą w to, że mamy wpływ na stan naszej planety, po prostu nie potrafią spojrzeć na sprawy szerzej, z perspektywy – tłumaczy Flannery. – Popatrz na nocne zdjęcia Ziemi, świeci się jak choinka na święta. Naprawdę ktoś wierzy, ze to nie ma wpływu na środowisko naturalne? Atmosfera ziemska to bardzo mały i bardzo czuły na zmiany klimatyczne system – jest pięćset razy mniejsza niż oceany, a poprzez nieustanna emisje zanieczyszczeń z kominów fabrycznych czy rur wydechowych samochodów, poprzez wycinkę lasów, przyczyniamy sie do zmiany jej składu. Czas sobie to uświadomić i zacząć działać, zanim będzie za późno”.

Blaknięcie koralowców jest efektem wzrostu temperatury wód oceanów. Po przekroczeniu pewnego poziomu koralowce zaczynają wydalać zamieszkujące je glony. Przyczyna tego zjawiska nie jest w pełni zbadana, ale efekt znamy: koralowce błyskawicznie tracą kolor i staja sie całkowicie białe. Efektem jest tez obumieranie rafy – glony dostarczają bowiem koralowcom lwia część składników odżywczych. To zjawisko obserwowane jest w wielu akwenach na całym świecie. W 2005 roku na Karaibach w wyniku blaknięcia obumarła blisko połowa tamtejszej rafy. „Do 2012 roku obumarła połowa koralowców w Wielkiej Rafie Koralowej, w kolejnych latach wykończyliśmy połowę tego, co jeszcze zostało. Nietrudno sobie wyobrazić, co będzie dalej, jeśli nie zmienimy swojego postępowania” – przestrzega profesor Tim Flannery.

Tekst: Jane Rocca. Całość znajdziesz w najnowszym numerze "Big Black Booka" - naszego wydania specjalnego. 

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie