Miasto jak teatr. Co warto zobaczyć w Edynburgu?
Zdjęcia: iStock

Miasto jak teatr. Co warto zobaczyć w Edynburgu?

Spektakl trwa tu cały rok, a główne role grają posągowa architektura, natura wbijająca się w samo centrum miasta i rozrywkowy charakter jego mieszkańców. I wcale nie pada tu tak często, jak można by oczekiwać.
19.04.2019

To miasto znane jest co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze, z festiwalu teatralnego, trwającego niemal cały sierpień. Wówczas każdy wolny gmach, urząd, kościół czy bar zamieniany jest w scenę, a w parkach, na skwerach i placach rozstawiają się namioty, budy czy tabory, by trzymilionowa łącznie widownia zobaczyła kilkadziesiąt tysięcy występów – od dramatu przez kabaret i musical po cyrk. Po prawdzie jednak latem w Edynburgu odbywa się kilkadziesiąt festiwali literatury, jazzu, filmu, sztuki czy militariów, stąd chcąc uniknąć tłumów, lepiej przyjechać tu wiosną.

Miss foto. Co warto zobaczyć w Lizbonie? 

Miejsce narodzin Harry'ego Pottera 

Po drugie, z dominującego nad centrum zamku, datowanego co najmniej na XII wiek, zbudowanego na wulkanicznych skałach, zamieszkanych już w epoce żelaza i kojarzonego jako symbol Szkocji. Ale Edynburg fanom historycznej architektury ma do zaproponowania znacznie więcej. To całe kaskadowo położone stare miasto ze średniowiecznym planem ulic, reprezentacyjnym (choć po zmroku mocno rozrywkowym) traktem Royal Mile, zdobnymi katedrami i kamienicami, z dziesiątkami ukrytych przejść, przesmyków, zaułków i bram, że nie dziwi, iż właśnie w Edynburgu J.K. Rowling napisała „Harry’ego Pottera”. To, co robi tu jednak największe wrażenie, to kontrast jego monolitycznej, w żadnej mierze niezmąconej kamiennej szarości z niemal koronkową ornamentyką. Dokładnie niczym z vintage’owej scenografii i teatralnej, jak na miasto teatru przystało. Razem z georgiańskim zamożnym nowym miastem tworzy miejskie centrum wpisane na listę UNESCO. Obie części dzieli położony w głębokim wąwozie park, będący ulubionym miejscem pikników, oraz Princess Street. To do niedawna ulica eleganckich domów towarowych (e-handel wykańcza wszystkich, a w Wielkiej Brytanii robi to zdumiewająco skutecznie), dziś bardziej interesująca ze względu na okolicznościowe jarmarki oraz Scottish National Gallery (warto; od Tycjana przez Turnera po Gauguina, choć niedaleka galeria portretów potrafi zrobić podobne wrażenie) i Edinburgh Gin Destillery. Warto te destylarnie dżinu zwiedzić i wydać w niej nieco funtów – także szkockich, bo w całym kraju honorowana jest lokalna, odrębna waluta – na trunki w designerskich butelkach.

Na czubku buta. Co warto zobaczyć w Kalabrii? 

Natura w sercu miasta 

Trzeci powód, dla którego półmilionowy Edynburg jest najczęściej po Londynie odwiedzanym miastem na Wyspach, to jego fenomenalne położenie. Zbudowano go na wzgórzach, w tym słynnym Calton Hill z będącą jednym z symboli metropolii gloriettą – pomnikiem filozofa Dugalda Stewarta, ułożonym z korynckich kolumn. Ale sceneria Edynburga to także góry wyrastające w samym jego centrum, w tym Arthur’s Seat w parku Holyrood: płaska, stanowiąca naturalny punkt widokowy na te część Szkocji. Oraz morze, nad którym przycupnęły jego przedmieścia. Plus słynna szkocka natura, wbijająca się klinami aż do samego śródmieścia. Choć pozostałych powodów, dla których warto odwiedzić stolice Szkocji są dziesiątki, nie wyłączając z tego nobliwych antykwariatów, sklepów z szetlandzkimi wełnami, tradycyjnych szkockich pubów i pijalni whisky oraz nagradzanych gwiazdkami Michellina restauracjami ze szkocką kuchnią współczesną, trzy pierwsze w zupełności wystarczą.

Tekst Michała Zaczyńskiego ukazał się w numerze 2/2018

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie