Czy po hulajnogach czeka nas wysyp… drążków pogo?
CANGOROO

Czy po hulajnogach czeka nas wysyp… drążków pogo?

Szwedzki startup szuka niszy w świecie ekonomii współdzielenia.
04.06.2019

Wystarczy krótki spacer po jednej z europejskich stolic, by dostrzec, że popularność elektrycznych hulajnóg rośnie lawinowo. Specjaliści prognozują, że (między innymi) za sprawą niestabilnych cen paliwa i rosnącej świadomości zagrożeń dla środowiska, wynikających z jazdy samochodem, w 2030 roku wartość całego rynku ma osiągnąć wartość 41 miliardów dolarów. Zyskują też startupy tworzące aplikacje do krótkotrwałego wynajmu sprzętu, takie jak Bird czy Lime. A kolejne firmy szukają niszy, na której mogliby zarabiać dzięki trendowi.

Cmentarz dla rowerów w Xianmen robi wrażenie. Co poszło nie tak w chińskim wydaniu sharing economy? 

Szwedzkie początki drążkomanii?

Jedną z nich jest szwedzkie Cangoroo, które zamierza wprowadzić w kilku miastach analogiczną aplikację, służącą do wynajmowania drążków pogo. Nie brzmi to jak dobra alternatywa dla samochodu, a na dodatek właścicielem Cangoroo jest ODD Company, agencja brandingowa, która wyspecjalizowała się w przygotowywaniu przyciągających uwagę mediów akcji specjalnych, np. dla Carlsberga czy fundacji Movember. Jednak jak przekonuje w rozmowie z The Next Web CEO firmy, Adam Mikkelsen, pomysł nie jest żartem. Biznesmen liczy na to, że połączenie transportu, fitness i nostalgii za dzieciństwem przyniesie marce sukces. Początki będą skromne – 100 drążków w Malmo i Sztokholmie ma stworzyć grunt pod międzynarodową ekspansję.

Wandalizm i regulacje

Trudno spodziewać się gigantycznego sukcesu marki, która kilka dni po ogłoszeniu pomysłu jest zmuszana do nieustannego tłumaczenia, że wypożyczane drążki nie są żartem. Na dodatek coraz częściej firmy wyspecjalizowane w wypożyczaniu pojazdów pozbawionych stacji dokujących muszą mierzyć się z oskarżeniem o zaśmiecanie miast (co widać było w czasie fali wezbraniowej na Wiśle, która pochłonęła kilkanaście hulajnóg), a sami usługodawcy dostrzegają rosnący problem wandalizmu i niszczenia sprzętu. Co nie zmienia faktu, że zapotrzebowanie rośnie, a osoby pracujące nad niezbędnymi regulacjami muszą wziąć pod uwagę pojawienie się nawet egzotycznych pomysłów.

Polecane wideo

Komentarze

Polecane dla Ciebie